dodano: 16.08.2008 przez
jacek_kotarbinski
| TAGI: przestrzeń publiczna, samorząd, billboard, out-of-home
Ryba nie psuje się od głowy. Ryba psuje się od niewykształconego, marnego grafika. Od marnej, miejskiej estetyki. Marnego, zgaszonego marketera.
Znaleziono 3 podobnych artykułów
dla "Krwawiacy billboard"
Czy funkcjonująca demokracja przedstawicielska wraz z całym towarzyszącej jej aparatem jest prawdziwą demokracją czy może plutokracją przyodzianą w demokratyczny płaszcz?
Istotną rzeczą w dzisiejszym świetle marketingu jest reklama. Objęła ona swoim zasięgiem słowo pisane, mówione oraz z biegiem lat wkroczyła na strony internetowe w formach bannerów reklamowych, bilboardów, linków, buttonów itp.
SZUKAJ W PINO
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW