Zastanawiałem się, czy ten spot (znany już z wielu konkursów i przeglądów reklam) pojawi się kiedyś w Polsce. Okazuje się, że przy okazji akcji
Amnesty International – Maraton Pisania Listów (9 i 10 grudnia) ten film nie tylko trafił do nas, ale doczekał się również polskiej wersji językowej. Szkoda, że nie pojawił się na antenie.
Zapewniam, że oglądany w kinie, po raz pierwszy sprawi, że przejdą wam ciarki po plecach. W filmie wystąpił nie byle kto, bo cała śmietanka zbrodniarzy i przywódców oskarżanych o zbrodnie przeciwko ludziom:
Saddam Hussein
Sese Seko Mobutu
Augusto Pinochet
Kim Dzong Il
Muammar Kadafi
Idi Amin Dada
Ayatollah Khomeini
Fidel Castro
Szczegóły i podsumowanie całej akcji znajdziecie na
blogu monitorującym maraton oraz oficjalnej stronie
Amnesty International w Polsce. Pojawiła się również specjalnie przygotowana
gra, która dobitnie ilustruje problem.
Przy okazji tej akcji, zastanawiam się, czy często firmy i organizacje sięgają po wizerunek zbrodniarzy, dyktatorów, ewidentnie złych postaci? Okazuje się, że kilka przykładów takich reklam można znaleźć, mniej lub bardziej kontrowersyjnych, również w komercyjnych zastosowaniach.
Pamiętam (niestety nie mogę jej nigdzie znaleźć) reklamę prezerwatyw, w której pojawiały się ujęcia rodziców Hitlera i Stalina z hasłem na końcu “Świat byłby lepszy gdyby oni używali prezerwatyw”. Było to pomysłowe, ale trochę niesmaczne. O wiele bardziej podoba mi się reklama prasowa nitek do czyszczenia zębów… tak, tak, firma od czyszczenia zębów sięgnęła po Hitlera.
Biografie wielkich ludzi ustawionych tak, aby wyglądało jak fragment uzębienia, między nimi brud - czyli biografia Adolfa Hitlera - świetne, nie wymagające żadnego dodatkowego hasła.