Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Chrześcijaństwo - głównie dla lewaków!
dodano 11.03.2011
Jestem ateistką, bo moich skrajnie prawicowych poglądów nie da się pogodzić z chrześcijaństwem.
Socrealistyczna przypowieść o robotnikach (proletariuszach)
W serwisie Eioba.pl znajduje się genialny artykuł pt. “Chrześcijaństwo i Komunizm - podobieństwa” napisany przez użytkownika o pseudonimie CzarnyWilk. Autor w mistrzowski sposób porównał metody stosowane przez średniowieczny Kościół do metod stosowanych przez sowieckich komunistów, ponadto przytoczył cytaty z Pisma Świętego, które wydają się zadziwiająco zbieżne w poglądami marksistowskimi.
Artykuł ten niezmiernie przypadł mi do gustu, albowiem już od dawna uważam, iż istnieje spore podobieństwo między naukami Jezusa Chrystusa a tezami Karola Marksa i jego zwolenników. Przykład? „Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa Bożego” (Mk 10, 25). Słowa te, wypowiedziane przez Jezusa Chrystusa, wyrażają niechęć do zamożnych warstw społeczeństwa i sugerują konieczność ich napiętnowania.
Niestety, CzarnyWilk nie zacytował pochodzącej z Nowego Testamentu przypowieści o robotnikach w winnicy. A szkoda, bo - moim zdaniem - jest to utwór łudząco podobny do tendencyjnych, socrealistycznych opowiastek z czasów Polski Ludowej. Już sam dobór bohaterów (robotnicy, czyli proletariusze) wywołuje we mnie jednoznaczne skojarzenia. Pozwólcie, że podam Wam pełną treść tej przypowieści. Oto ona:
„Albowiem królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam. Oni poszli.
Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił. Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie? Odpowiedzieli mu: Bo nas nikt nie najął. Rzekł im: Idźcie i wy do winnicy! A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych!
Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze. Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzyśmy znosili ciężar dnia i spiekoty.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW