Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Spontanicznie w social media
dodano 24.05.2011
Wraz z rozwojem serwisów społecznościowych nie tylko mnożą się możliwości promocji kandydata, ale i pojawiają się problemy i wątpliwości.
Grassrooting w systemie horyzontalnym zastosowany przez sztab Obamy, to bardzo sprytne oddanie interanutom inicjatywy. Istnieje tu jednak jeden zasadniczy warunek – kandydat i społeczność muszą mieć do siebie pełne zaufanie. Polityk poniekąd akceptuje tutaj na zasadzie milczącej zgody działanie w stylu: „nie ważne, że mówią, ważne, że w ogóle mówić chcą”. „Ty nam robisz kampanię na swój sposób, a my w to nie ingerujemy, dopóki są efekty”. W ten sposób mogą powstawać dziesiątki profili kandydata na Naszej Klasie, gdzie każdemu uda się pozyskać kilkudziesięciu fanów. Na pierwszy rzut oka to niewiele, ale zsumowane treści rozsiane po internecie staną się potężną siecią oplatającą określone, pokaźne środowisko. Twórca wystawia się jednak na pewne ryzyko – generuje treści pod szyldem osoby, którą nie jest, co przy niedokładnym określeniu autorstwa może skutkować narażeniem się na prawną odpowiedzialność. Zagrożeń jest jednak więcej, także dla kandydata. Milcząca zgoda na oddanie inicjatywy internautom będzie przecież skutkować także powstawaniem antyblogów, ośmieszających serwisów, negatywnych profili. To ryzyko owej symbiozy jest wpisany w tą grę. Świadczyć o tym mogą te dwa profile Jarosława Kaczyńskiego na portalu Nasza-Klasa:
http://nk.pl/#profile/33514157
http://nk.pl/#profile/33351482
Jako wielki orędownik oddolnych działań spontanicznych jako elementu strategii, jestem bardzo ciekawy ich rozwoju w przypadku zbliżających się wyborów i kierunków w jakie one podążą. Jeśli kandydaci na ten alians się nie zdecydują – może to skutkować sporem z internautami, które (jak wiadomo) są niebezpieczne i nieopłacalne. Będzie to kwestia podejścia do tematu. Jeśli sztaby będą świadome toczącej się rewolucji – na takim sojuszu zarobią. Jeśli uznają internautę za „osobę siedzącą przed komputerem, pijącą piwo i oglądającą pornosy”, mogą stracić bardzo wiele z 54% polskiego społeczeństwa, które bardzo regularnie przed szklanym monitorem zasiada. Nie koniecznie w towarzystwie alkoholu.
Kuba Jakubowski
www.kubajakubowski.pl
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
KOMENTARZE
|
czas najwyższy na zmiany
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW