Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Między stereotypem a rzeczywistością
dodano 30.04.2007
Głupia blondynka, leniwy bezrobotny, skąpy Szkot. To tylko niektóre ze stereotypów, jakie funkcjonują w naszym społeczeństwie. Czym są? Skąd się biorą? Jakie są ich skutki?
Media również odgrywają wielką rolę w kształtowaniu nowych i utrwalaniu starych stereotypów. Telewizja amerykańska w pierwszej połowie dwudziestego wieku w ogóle nie pokazywała Murzynów jako bohaterów programów telewizyjnych, filmów czy seriali, a jeśli już zdarzało się, że Afroamerykanin występował na ekranie, to w roli drugoplanowego przestępcy lub osoby opóźnionej w rozwoju. Prowadziło to do fałszywego postrzegania czarnej społeczności jako leniwych złodziejów, którzy nie plamią rąk uczciwą pracą lub jako ludzi z niskim ilorazem inteligencji. Przełomowym momentem było dopiero pojawienie się w telewizji takich postaci jak Bill Cosby czy Michael Jordan, które powoli zaczęły zmieniać pochodzący ze szklanego ekranu wizerunek Murzynów.
Wracając do polskich realiów, media bardzo często, nawet nieświadomie, kształtują jakiś stereotyp. Na przykład pojawiająca się w lokalnej prasie informacja o tym, że pewien Niemiec kupił polski grunt, jest tak rzadką wiadomością, że może prowadzić do przeświadczenia, iż Niemcy przyjeżdżają do Polski tylko po to, by wykupywać naszą ziemię. Obawa ta ma też uzasadnienie w historii naszego narodu, który od bitwy pod Cedynią aż do drugiej wojny światowej wchodził w konflikty z zachodnim sąsiadem.
Inną medialną „fabryką stereotypów” jest reklama, która masowo wypuszcza z linii produkcyjnej fałszywe obrazy grup społecznych lub jej członków. Najświeższym przykładem jest protest Związku Nauczycieli Polskich przeciw ukazywaniu w reklamie sieci Plus GSM kłamliwego wizerunku wściekłej nauczycielki, która krzyczy na uczniów podczas przerwy. Uogólniając, kobiety w reklamach przedstawiane są jako typowe kury domowe. Dbające by mąż po powrocie z pracy zastał na stole ciepły obiad i czyste skarpetki w szufladzie. Panie rzadko figurują na kierowniczych stanowiskach, a już prawie nigdy jako specjalistki w innych kwestiach niż wybór najlepszej pasty do zębów. Przedstawianie takiego obrazu może prowadzić do przeświadczenia, że skoro stanowisko związane z wiedzą jest obsadzone przez mężczyznę, to tylko dlatego, że płeć piękna nie jest wystarczająco inteligentna by je zajmować. Sytuacja ta jest o tyle niebezpieczna dla samych kobiet, że występuje tu zjawisko tak zwanego samospełniającego się proroctwa. Panie zaczynają postępować według ukrytych w reklamach scenariuszy. Działają tak jak się tego od nich oczekuje. A ich zachowanie i ambicje zostają w znacznej części wymierzone i ukształtowane właśnie przez obrazy, w których są przedstawiane. Dla poparcia tej teorii można przytoczyć pewien eksperyment przeprowadzony na grupie osób dotkniętych zespołem Downa, a opisany przez polskiego socjologa – Stanisława Kowalika. Otóż ludzi tych poddano operacji plastycznej, tak skutecznej, że zewnętrzne objawy upośledzenia zniknęły całkowicie i uniemożliwiły odróżnienie chorych od reszty społeczeństwa. Po roku od tego zabiegu badanie wykazało u nich kilkunastostopniowy wzrost poziomu inteligencji - co nie zdarzyło się nigdy wcześniej w historii tej choroby. Stało się tak dlatego, że obalono stereotyp tych ludzi, przerywając w ten sposób mechanizm samospełniającego się proroctwa.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW