Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Przeciw polonistyce
dodano 30.04.2007
Bezpardonowy atak licealisty na niecne praktyki nowoczesnej polonistyki.
Co zaś dzieje się w przypadku wspomnianych zadań, jakie przede mną i rówieśnikami mymi stawia polonistyka tudzież inne styki? Prócz wspomnianych sił walczących ze sobą w tekście, od równowagi których zależy jego jakość i piękno, pojawia się siła trzecia: cenzor w postaci kryteriów strukturalnych pracy. Byłem niedawno słuchaczem wykładu na temat poprawnej budowy esejów w języku angielskim; groteskowość jego zjeżyła mi włosy na głowie. Szczegółowość wytycznych sięga budowy pojedyńczych zdań. Niespełnienie wymogów skutkuje naturalnie obniżeniem oceny za structurę pracy. Do czego to prowadzi? I pisarz, i język całkowicie muszą podporządkować się z góry narzuconej strukturze; struktura nie może już pojawić się samoistnie jako wypadkowa tego, do czego zmierza pisarz i tego, gdzie go język prowadzi. Każda cenzura jest zubożeniem; narzucona sztywność tekstu implikuje jego suchość; suchość uśmierca soczystość języka i polot autora. Gdy rewelacyjnie wyważona i doskonała pod względem napięcia i emocji puenta pojawi się nagle pod koniec trzeciego akapitu, czyż nie jest zbrodnią kontynuowanie pisania, by zawrzeć w tekście akapit podsumowujący i tym samym zaspokoić kryteria? Gdy młody wieszcz, mocą swej wrodzonej wrażliwości, napisze rozprawkę ujmującą lekkością stylu i trafnością spostrzeżeń, jednak najzupełniej nieprzystającą do szablonu, czyż nie jest szaleństwem karać go za niepodporządkowanie się matematycznym receptom? Toż dlatego komputery do perfekcji opanowały dziedziny ścisłe, zaś wszelka sztuka pozostaje pozostaje poza ich zasięgiem, gdyż ta ostatnia neguje reguły, zaś nieograniczoność jest jej esencją. Gdy wtłoczy się pisarstwo w ciasne szablony, napisanie wzorowego eseju już wkrótce nie będzie przedstawiać dla maszyny większej trudności - szablonowe pisanie nie wymaga wszak inteligencji ani talentu, a mechanicznego wyrobienia. Efektem są teksty wyprane z indywidualnego piękna, o soczystości mumii i równym stopniu sztucznej preparacji, ociosane do bezdusznego uniformizmu, a wszystko w imię dyktatu Wniosku i Konkluzji. Wnioski i Konkluzje, jak również św. Hipotezy Interpretacyjne, uzyskały bowiem bezwzględną palmę pierwszeństwa w nowoczesnej polonistyce i to nic, jeśli twój płód twoich pisarskich wysiłków jest suchym badylem o zerowym wdzięku i trupiej poetyce za to wielkich właściwościach nasennych, byle tylko prowadził do ścisłego, zimno skalkulowanego wniosku.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW