Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Nowe osiedle pod napięciem
dodano 17.09.2008
Przy ulicy Wspólnej w Wesołej, w pobliżu słupów wysokiego napięcia, została rozpoczęta budowa osiedla. Burmistrz wydał zgodę na budowę na tym terenie, nie dostrzegając w tym niczego złego. Jednak mieszkańcy Wesołej są zadziwieni.
Sprawę bezpiecznej odległości od zabudowań reguluje także Zarządzenie Ministra Górnictwa i Energetyki z 28.01.1985 – Szczegółowe Wytyczne Projektowania i Eksploatacji Urządzeń Elektroenergetycznych z Zakresie Ochrony Ludzi i Środowiska przed Oddziaływaniem Pola Elektromagnetycznego, ustala najmniejsze dopuszczalne odległości pomiędzy przewodem linii elektroenergetycznej lub inną częścią pod napięciem a krawędzią balkonu lub tarasu oraz dachu lub płaszczyzną poziomą. Odległości te wynoszą: - 14,5 m dla napięcia linii 110 kV - 26,0 m dla napięcia linii 220 kV - 33,0 m dla napięcia linii 400 kV.
Nasz ekspert mgr inż. budownictwa z firmy Kogbud Zbigniew Komorowski stwierdza jednoznacznie: - Nie można budować w okolicy linii wysokiego napięcia nawet jeśli chodzi o napięcie linii 110 kV. W takim miejscu nie może być stawiany dom, sklep, szkoła czy jakikolwiek budynek. Jeżeli już ktoś decyduje się na budowę nawet w odległości zgodnej z normami musi na słupach przed i za domem zrobić dodatkowe blokady (przerywające zasilanie danego przewodu), które odłączą prąd w razie gdyby zerwał się kabel i spadł na posesję.
Ludzie przegrywają z pieniędzmi
Mieszkania z osiedla na Wspólnej sprzedają się jak świeże bułeczki: po dwa na miesiąc. Tymczasem stanowią one zagrożenie dla życia mieszkańców, w tym momencie także dla pracowników budowy. Mieszkańcy Wesołej są oburzeni decyzją Urzędu, który pozwolił budować na tym terenie. Mimo panującej świecie tendencji, by na terenie miast linie wysokiego napięcia ukrywać pod ziemią, u nas zlikwidowanie potężnych, niebezpiecznych słupów, jest zbyt trudne i kosztowne. Właściciele słupów spychają ten obowiązek na deweloperów, deweloperzy nie widzą powodów, by finansować tak duże inwestycje. Ostatecznie ludzie przegrywają z pieniędzmi, bezdusznymi urzędnikami i absurdalnymi przepisami.
źródło: nr 35 Gazeta Warszawska - tygodnik (publ. za zgodą red.)
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW