Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Kontuzje na dystans
dodano 18.06.2011
Zwichnięcia kostki, naciągnięcie mięśni, przeforsowanie kolan i stawów skokowych – to najczęstsze kontuzje najmodniejszego aktualnie sportu narodowego.
Kontuzje zdarzają się wtedy, gdy nie jesteśmy świadomi tego, jak bardzo nasz zapał przewyższa formę. Trening to nie zabawa, dlatego należy się do niego odpowiednio przygotować, aby wyeliminować ryzyko urazu. - Najważniejsza jest rozgrzewka i rozciąganie, które przygotowują mięśnie do wysiłku. Początkujący biegacze powinni także wybierać łatwe trasy bez wielu podbiegów. Ponadto wskazane jest, aby unikać biegania po twardych nawierzchniach takich jak beton, ponieważ twardość podłoża zwiększa ryzyko kontuzji. Najczęstsze problemy biegaczy to urazy kolan, ścięgien Achillesa, stóp i stawów skokowych. Przy ich rekonwalescencji wykorzystywane są opaski magnetyczne, które stabilizują kontuzjowane miejsce i niwelują ból – dodaje Andrzej Jabłoński. Jednak brak przygotowania to nie jedyny problem wywołujący kontuzje. Kanadyjska klinika „InTraining” przeprowadziła dwuletnie badanie na grupie 1265 biegaczy z małym lub żadnym doświadczeniem, którego celem była analiza kontuzji odnoszonych przez uczestników. Mimo że stosowali się oni do ustalonego programu minimalizującego ryzyko odniesienia urazu, 400 z nich (31,6%) zostało kontuzjowanych. Eksperyment wykazał, że osoby, które w przeszłości odniosły kontuzję lub nie są w formie są bardziej narażone na uraz. Szczególnie dlatego ważne jest, aby przed wznowieniem treningów do końca wyleczyć kontuzje z przeszłości.
Truchtać w miejscu
Bieganie niesie ze sobą pewne ryzyko. Jednak dzięki odpowiedniemu przygotowaniu jesteśmy w stanie znacząco je zminimalizować. Niezależnie od stopnia zaawansowania treningowego, podstawą jest rozgrzewka – podchodzenie do ćwiczeń bez niej jest jak strzał w kolano, dlatego należy traktować ją priorytetowo. Najważniejsze w każdej aktywności fizycznej jest także to, żeby się do niej nie zniechęcić na samym początku. Dla amatora szybki marsz i wolny, krótki trucht to optimum. Nie masz już siły, aby biec? Przejdź w marsz, ale nie poddawaj się – pracujesz na własną wytrzymałość i kondycję. Nie można także przesadzić w drugą stronę i porywać się od razu na długi i wyczerpujący bieg, który może prowadzić do różnego typu przeciążeń i naciągnięć. Swobodny, wolny bieg w tempie rozmowy zdecydowanie wystarczy.
Podstawą w rozpoczęciu treningów jest analiza własnego zdrowia, możliwości i określenie swojego celu. Za tym idzie odpowiednie przygotowanie i nastawienie się nie na bicie rekordów, lecz stopniowe i bezpieczne podnoszenie swojej sprawności oraz pokonywanie swoich własnych barier. Z takim podejściem ryzyko kontuzji zmniejszy się do minimum, jogging zaś stanie się przyjemnością,
a nie źródłem bólu.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW