Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Metropolis. Film, który uczy myślenia
dodano 24.08.2011
Mój ulubiony film ostrzega przed manipulacją, propagandą i metodami inżynierii społecznej.
Tak powstaje Fałszywa Maria - demoniczny dublet Marii, pierwszy filmowy Terminator, mordercza maszyna o wyglądzie człowieka. Jednakże Rotwang dopuszcza się zdrady względem Johana. Programuje Fałszywą Marię w taki sposób, żeby rozpętała rewolucję i zniszczyła ustrój stworzony przez Fredersena. Dlaczego tak się dzieje?
Otóż szalony naukowiec odczuwa do władcy Metropolis ogromną urazę. Fredersen “odbił” mu kiedyś ukochaną żonę, Hel. Niegdysiejsza pani Rotwangowa zmarła, rodząc Johanowi syna, Fredera (obecnie Freder jest młodzieńcem, który podkochuje się w Marii i potajemnie odwiedza ją w Podziemiu. Wszystko wskazuje na to, że to on jest Pośrednikiem, który wkrótce zjednoczy Umysł i Dłonie).
Rotwang - który stworzył kobiecego androida, aby zapełnić sobie pustkę po Hel - postanawia wykorzystać swój wynalazek przeciwko znienawidzonemu Fredersenowi. W końcu rozpoczyna się to, czego wynalazca od dawna pragnął. Fałszywa Maria, łudząco podobna do Marii i pod nią się podszywająca, namawia proletariuszy, aby powstali przeciwko Johanowi Fredersenowi. Zaczyna się istna Apokalipsa.
Pro czy anty?
Jaki obraz rewolucji wyłania się z filmu “Metropolis” Fritza Langa? Na pierwszy rzut oka, całkowicie negatywny. Produkcja przedstawia rebelię jako istny obłęd, irracjonalną fanaberię, niekontrolowany wybuch frustracji, który prowadzi wyłącznie do śmierci i zniszczenia. Film pokazuje, iż nienawiść, zwłaszcza ta wynikająca ze sporów politycznych, może być przyczyną nieszczęścia całego społeczeństwa. Konflikty w świecie dorosłych mogą stanowić zagrożenie dla istot zupełnie niewinnych, czyli dzieci.
Postać, która wzywa robotników do mordowania inteligentów i niszczenia mienia, nie jest człowiekiem. To robot - zwyczajny android, którego upodobniono do młodej, powszechnie szanowanej kobiety. Naukowiec, który uczynił z tego androida maszynę do zabijania, jest oderwanym od rzeczywistości szaleńcem, funkcjonującym i rozumującym inaczej niż normalny człowiek.
Te dwa fakty sugerują, że scenarzystka uważała przemoc i destrukcję za rzeczy niegodne człowieka. Na czele rewolty stoi robot, ponieważ istota obdarzona człowieczeństwem nie byłaby w stanie spowodować rozlewu krwi. Gdy o tym myślę, przypominają mi się słowa, które usłyszałam wiele lat temu bodajże w kreskówce “Pinokio”: “Nie staniesz się człowiekiem, popełniając nieludzki czyn”.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW