Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Czy w Polsce istnieje demokracja?
dodano 08.10.2011
media
prasa
partia
demokracja
społeczeństwo
aktualności
wybory
sprawiedliwość
równość
public relations
referendum
marketing polityczny
demokratyczny
prawa człowieka
billboard
ulotka
głosowanie
demokratura
koteria
demokracja bezpośrednia
demokracja parlamentarna
parlamentaryzm
koterie
demokracja absolutna
urna wyborcza
kampania wyborza
Czy funkcjonująca demokracja przedstawicielska wraz z całym towarzyszącej jej aparatem jest prawdziwą demokracją czy może plutokracją przyodzianą w demokratyczny płaszcz?
Istniejące procedury weryfikacji skutecznie utrudniają ponadto zwiększenie różnorodności ugrupowań partyjnych zasiadających w sejmie, nawet w ramach kultywowanego systemu wielkich koterii partyjnych. Aby móc w ogóle wystartować, dana grupa w stosunkowo krótkim czasie powinna dostarczyć listę podpisów z wielotysięcznym poparciem złożonym przez indywidualne osoby. Każdy kto próbował sam lub w małej grupie zbierać podpisy np. pod petycje, doskonale zdaje sobie sprawę z tego jak bardzo czasochłonne to zajęcie. Wymóg ten sprawia, że z tak ograniczonego w czasie obowiązku są w stanie wywiązać się tylko duże, zorganizowane grupy osób, korzystające z szerokiego zaplecza partyjnego lub woluntarystycznego. Oddolne, mniejsze rzesze, nie dysponujące zaangażowanym zapleczem są więc z góry wyłączone z możliwości równorzędnego konkurowania a nawet samego udziału.
Jaskrawo aspekt ten widoczny jest podczas wyborów prezydenckich, kiedy to indywidualni kandydaci zobowiązani są do dostarczenia 100 tysięcy podpisów – ci pozbawieni odpowiedniego zaplecza, które za nich zbierze wymagane dowody lojalności, skazani są na eliminacje z otwartej rzekomo możliwości startu. Idąc dalej: wysoki próg procentowy zapewniający miejsca w przyszłych ławach poselskich, na poziomie 5% dla partii oraz 8% dla koalicji wyborczych, dyskwalifikuje ponadto z udziału w życiu parlamentarnym ruchy o umiarkowanym poparciu społecznym. W efekcie takiej segregacji setki tysięcy ludzi traci możliwość wyłonienia własnego przedstawicielstwa w kolejnych, następujących po sobie kadencjach parlamentu. Wybrani, poprzez obowiązujący system wyborczy posłowie, mają przed sobą długą niewzruszoną niczym czteroletnią kadencję. Przez okres ten nie odpowiadają bezpośrednio przed wyborcami lecz przed ciałem zarządzającym partią, które w razie niesubordynacji może delikwenta usunąć ze swoich szeregów lub pozbawić go prawa startu w przyszłym cyklu wyborczym. W czteroletniej kadencji, parlamentarzyści i inne instancje przedstawicielskie działają poza społecznym mechanizmem kontrolnym.
Obywatele i ruchy społeczne mają minimalny wpływ na podejmowane odgórnie decyzje. Posłowie i szerzej partie mogą forsować projekty gospodarcze, energetyczne i militarne bez konsultacji z większymi gronami społeczeństwa i ponad wolą lokalnych społeczności.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW