Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Tim Burton i jego a-realna rzeczywistość
dodano 14.06.2007
Ostatnie wiele mówi się o brytyjskim duecie Pegg & Wright, kreującym Zombie. Wiadomo, krwawe horrory cieszą się dużą popularnością. Mnie jednak fascynuje stare, ale jare kino sprzed dwudziestu lat. Czyż "Żukosoczek" Burtona nie był słodki?
Adam i Barbara powracają do swego domu, jak gdyby ich śmierć nigdy nie miała miejsca. Z pewnością oni sami nie mają pojęcia co zaszło. Powoli zaczynają odkrywać dziwne rzeczy dziejące się nie tylko z nimi samymi, lecz także z ich domem. Gdy zdają sobie sprawę z tego, że nie żyją, okazuje się, że ich przytulne ściany mają już nowych lokatorów. Do willi sprowadza się bardzo ekscentryczna rodzina z Nowego Jorku. W jej skład wchodzą pan domu – Charles (Jeffrey Jones z Adwokata diabła), Delia (Caterine O’Hara – z filmu Kevin sam w domu), ich nastoletnia córka Lydia (Winona Rider z Syren oraz Edwarda Nożycorękiego), a także kuzyn Otho (Glenn Shadix – aktor z Lunatyków). I wszystko byłoby dobrze, gdy nie to że duchy i żywi mają ze sobą mieszkać przez 125 lat. W dodatku młodym nie przypadł do gustu światopogląd owej rodzinki. Nowi lokatorzy pragną za wszelką cenę zamienić dom w centrum sztuki nowoczesnej, kreowane przez Delię – rzeźbiarkę. Barbara i Adam nie mają zatem innego wyjścia, jak wezwać na pomoc Beetlejuice’a, bio-egzorcystę mającego wypędzić żywych z domu. Szybko pożałują swojej decyzji, gdyż tytułowy bohater sam okaże się nieco kłopotliwym problemem...
Film Burtona utrzymany jest w konwencji surrealistycznej, pełen jest zaskakujących zwrotów akcji oraz nieprzeciętnego humoru. Potrafi nawet wywołać w widzach obrzydzenie. Nie polecam tego filmu oglądać przy jedzeniu, ponieważ po obejrzeniu sceny z krewetkami można nabawić się niestrawności. Często też pojawia się element zaczerpnięty rodem z fantazy. Oryginalność węża żyjącego w podziemiu, czy też monstrualnych żuków jako personifikacji podziemia, nie polega jedynie na stworzeniu postaci jako czegoś nowego. Chodzi tu przede wszystkim o przesadny, wręcz komiksowy sposób narysowania owych stworów. Dzięki temu, że film jest zabawnym horrorem, Burton osiągnął zamierzony cel. Dekoracyjność Soku z żuka jest dosyć złożona. Składa się na nią wiele miejsc. Dom mieszkańców poznajemy w gruncie rzeczy z dwóch stron. Wpierw z punktu widzenia młodej pary, która pragnie spędzić w nim resztę życia. Wówczas mury wilii mają ciepłe i pogodne barwy. Z upływem czasu, nowa rodzina modyfikuje pomieszczenie wedle własnego pomysłu, który odzwierciedla jej sposób patrzenia na rzeczywistość. Wtedy dom staje się posępny i nieprzyjazny, nieco przypominający stare mury domu Rodziny Addamsów. Bardzo ważną dominantą są tu odcienie szarości, granatu, a także elementy czerwieni, bieli i czerni. W domu nie brakuje tez nowoczesnych rzeźb i ukrytych pomieszczeń. Jednym z nich jest strych, na którym ukrywają się Adam i Barbara.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW