Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Solidarny Internet 2012
dodano 30.01.2012
Blisko dwa lata temu miałem okazję zwiedzić wystawę zatytułowaną Solidarny Wrocław 2010. Przechadzka po reliktach byłego systemu zaczynała się od wizyty w kinie
I tu pojawia się pytanie dotyczące sensowności takiej ustawy, godzącej w prawa większości by przynieść korzyść niewielkiej garstce. Skoro i tak piractwo nie zniknie, a Internauci najpewniej szybko znajdą obejścia całej tej sytuacji (już widzę w wyobraźni te dziesiątki programów do ściągania torrentów z opcją "Anti-Acta Fillters") to czy nie należałoby obrać innej drogi? Być może mniej korzystnej w krótkotrwałej perspektywie, za to o wiele bardziej sensownej jeżeli idzie o dalekowzroczność? Ostatnie ataki grup hakerskich Anonymous oraz Polish Underground na strony rządowe, tak szeroko komentowane w polskich niezdecydowanych mediach, miotających się między to jedną, to drugą stroną barykady, były trochę takie na wiwat dla własnej gówniarskiej promocji i satysfakcji, a trochę było w nich rzeczywistego idealizmu. O tym czy był to huk kapiszonów, czy rzeczywisty początek wojny pomiędzy Internetem, a polityką dowiemy się niebawem. Jedno jest pewne, wirtualna dżungla żyje już własnym życiem. I będzie ciężką każdemu próbującemu ją okiełznać. Wywołując tutaj ognisko, można samemu się dotkliwie poparzyć.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW