Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
4 tony węgla dla każdego chłopa
dodano 26.06.2007
...każdy Polak czeka na węgiel! Teorię relatywizmu wymyśliła przed Einsteinem tak naprawdę Natura, co można na prostym przykładzie udowodnić.
Seksuolodzy porównują wydatek energetyczny potrzebny do odbycia jednego udanego zbliżenia mężczyzny z kobietą, zakończonego wspólnymi, prawdziwymi orgazmami, do wysiłku fizycznego potrzebnego do zniesienia z podwórka do piwnicy około czterech ton węgla!! To nie żart! Jeden namiętny pocałunek, połączony wspólną wymianą flory bakteryjnej, zamieszkującej tzw.jamę ustną(nie mylić z Jamą Michalika), a zakończony pobraniem próbki śliny potrzebnej do ustalenia kodu DNA i emocjonalnym testem kompatybilności rytmu serc, przełożony na wysiłek fizyczny, wystarczyłby do pokonania 100 metrów dystansu w tempie rekreacyjnego jogingu! Przekłada się to na około 100 kalorii pobranej energii, nie mówiąc o pulsie, którego częstotliwość wzrasta skuteczniej niż po wypiciu dużej, mocnej, czarnej kawy! Plus serotonina-hormon szczęścia, plus adrenalina, że nie wspomnę o zawrotach głowy, powodujących w efekcie przygotowania do zajęcia pozycji horyzontalnej i penetracji "obiektu", celem "rozbrojenia" go, i całkowitego "unieszkodliwienia"! Statystycznie całujemy się około 100.000 razy w ciągu aktywnego życia seksualnego, co daje 10.000.000 kalorii! To nawet trudno porównać do masowego wysiłku wszystkich sportowców podczas takiej np. letniej olimpiady sportowej! To gigantyczna energia! Gdyby tę energię wykorzystać do uprzątnięcia węgla, to rezerwy węgla Katowickiego Zagłębia Węglowego można by w wiaderkach przenieść do Moskwy, zasypując stolicę Rosji kilkumetrową warstwą "czarnego złota"!
Tylko po co! 50-letni "karawaning", na tzw."wschód", surowców i gotowych produktów peerelowskiego serwilistycznego wasala, za jednorazowe zegarki "Wiesna", motoryzacyjne "arcydzieło" Pa!-bieda, witaj-niewola!, rozbiór jałtański i samozapalające się telewizory kolorowe "Rubin", to horendalna cena nawet jak za "wybicie Hitlerowi zębów"!
Wróćmy jednak do węgla, bo mi się już niedobrze robi od tych politycznych peregrynacji! Otóż, załóżmy hipotetycznie, że mamy na "podwórku" te cztery tony węgla i co z tym "robi" taki np. Niemiec? Oczywiście zaczyna to "znosić" do piwnicy, ale już rozgląda się kogo tu wynająć do tego "ciężkiego" zajęcia, a tak w ogóle, najlepsza byłaby koparka! Polak, nie ogląda się na nikogo, bierze szufle w garść i "wali ten surowiec w ciemne, i mroczne okno wilgotnej piwnicy"! Rosjanin nawet gotowy to jest w "rękach przerzucić" i rozżarzony piec zasypać! Poczęstowany szklanką domowego bimberku już pyta kiedy mógłby następne "cztery tony" węgla "rozładować"!
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW