Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
"Filipinka" z dawnych lat
dodano 15.08.2007
Niestety, jedno z ambitnych i najsensowniejszych pism dla nastolatek przegrało walkę z komercją.
Od samego początku atutem i bardzo ważnym elementem miesięcznika był dział listów i interwencji. Rzesze nastolatek słały listy dotyczące chłopców, ciuchów, tematów kosmetycznych, muzyki czy kłopotów z rodzicami, czekając na odpowiedź redakcyjnego specjalisty. Stałym elementem były także porady seksuologa – poważne artykuły o ginekologu, dojrzewaniu, ciąży itp. Wśród innych stałych rubryk wymienić możemy: „Między nami Filipami”, „Poczta Bożeny”, „Punkt widzenia”, „Rady dla każdej z Was”, „Psyche i Soma” , „Moda”, „Ciekawi żyją dłużej”, „Podpowiednik”.
Przez lata ukazywały się także opowiadania i fragmenty prozy współczesnej, zapowiedzi książek, wywiady z pisarzami, reżyserami, filozofami, autorytetami, recenzje teatralne i kinowe. Istniał także kącik poezji czytelniczek, gdzie porad można było zasięgnąć między innymi u poetki Natalii Usenko.
W 1976 roku pojawił się dział pt. „Filip” z podtytułem „Magazyn dla ponurych”. „Czarne strony” redagowane przez „Filipa Zielonookiego”, a później „Filipa z Piwnymi Oczami” stanowiły charakterystyczny element pisma. Na tych stronach znaleźć można było mnóstwo humoru, uczniowie sami przysyłali rysunki, dowcipy. Najciekawszym elementem tych stron był kącik, który de facto redagowany był przez młodzież. Zawierał on śmieszne historie, cytaty z zabawnych wypowiedzi belfrów czy tez uwagi z dzienniczków, „wpadki” i gafy.
Felietonistami „Filipinki” były znane osobistości: m.in. Małgorzata Musierowicz, Katarzyna Nosowska, Fiolka Najdanowicz, Kuba Wojewódzki czy Anna Mucha. „Filipinka” również jako jedna z pierwszych opisała zjawisko Au pair. Także równouprawnienie w polskich rodzinach było jednym z poważniejszych problemów poruszanych na łamach gazety.
W sprawach polityki „Filipinka” początkowo niewiele miejsca poświęcała młodzieży radzieckiej i „zgniłemu” zachodowi, później więcej jest takich artykułów, jak nazywa je Drwal „obowiązkowych”. W latach siedemdziesiątych obserwujemy średnią dawkę polityczną, a na zachód patrzymy już przychylniejszym okiem. W roku 1981 redaktorzy całkowicie wykorzystują możliwości wydawania wolnej gazety. Drwal w swoim artykule pisze: „Nigdy wcześniej ani później F. nie była na tak wysokim poziomie – społecznym, kulturalnym i intelektualnym”.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW