Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Mój sierpień 1980 roku
dodano 02.09.2007
31 sierpnia to data symboliczna. W tym dniu przedstawiciele ówczesnego reżimu podpisali z przedstawicielami narodu pakt. Swoisty pakt o nieagresji. Dla narodu był to symbol zwycięstwa prostego, szarego ludu nad wszechmocną władzą.
W czasie przesłuchań milicjanci ze swoim hersztem na czele mjr Czechem z komisariatu nr I w Gliwicach obrabiali mnie i mojego współtowarzysza fachowo masakrując regularnie i systematycznie. Mieli pecha ponieważ sprawę przejęła prokuratura wojskowa i prokurator widząc w jakim stanie przywieziono nas do prokuratury namówił nas do wszczęcia postępowania karnego wobec torturujących nas policjantów.
Sprawa odbyła się w sądzie okręgowym w Katowicach i tym sposobem pierwsi w PRL milicjanci zostali skazani za ciężkie pobicie w czasie przesłuchań.
Tak więc zatrzymując mnie 31 sierpnia koledzy skazanych milicjantów , aż zacierali ręce pałając chęcią odwetu.
Teraz już nie wyjdziesz z kryminału – mówił licząc na odwieszenie pierwszego wyroku i dokładkę w drugim młody ppor. Grzyb, który o dziwo został w 1989 roku komendantem miejskim w Gliwicach.
Jeszcze w tym samym dniu przewieziono mnie do aresztu śledczego. Najpierw związano mi sznurówki butów i puszczono przez szpaler ZOMO. Szturmowe pały zawijały się na moich plecach, nogach, głowie. O dziwo, nie bolało. To oczywiście adrenalina. Potem postawiono mnie pod ścianą aresztu. Dowódca oddziału ZOMO, pijany zadawał mi pytania. Czy odpowiedziałem czy nie leciały na moją głowę pały.
Areszt trwał 3 miesiące. W trakcie zachorowałem na ostre zapalenie płuc ponieważ przetrzymywano mnie w nie ogrzewanej celi. Z pośród 11 świadków – milicjantów , którzy „szyli” sprawę wszyscy odmówili zeznań w trakcie procesu. Mataczyli, mylili się w zeznaniach , kłamali. Ciekawostką jest to, że na pytanie sędziego Piwońskiego ( obecnie radcy prawnego ) o zawód 10 z pośród milicjantów nie miało zawodu a, a jeden był górnikiem. Sprawa upadła. Sąd wojewódzki skazał mnie właśnie na trzy miesiące aresztu nie odwieszając poprzedniej kary. Dodatkowo obciążył mnie znacznymi kosztami procesu.
Tak wyglądał mój sierpień 1982 roku.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW