Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Coke Live Music Festival
dodano 04.09.2007
Wielkie muzyczne święto pod znakiem Coca-Coli miało być niezapomnianym przeżyciem. Rzeczywiście, takiego niezorganizowania organizatorów nie można zapomnieć.
- Nie- tu obok.
Godz. 16.00 Biały namiot. Ludzie przed namiotem zaczynają się niecierpliwić. Nikt nie ma pewności, czy wybrał właściwą kolejkę. Zdezorientowani młodzi ludzie z "crew" stoją w namiocie nerwowo zerkając w stronę tłumu oddzielonego cienką linią szkolnych ławek.
Godz. 16.20 Biały namiot. Przyszedł jakiś "Enter all areas". Pochodził po namiocie, porozglądał się i zwrócił się do swojej ekipy: "To chodźcie, pokaże wam jak wyglądają bilety". Po jakichś 10 minutach instruktarzu i dodatkowych 10 minutach nauki obsługi specjalnych przyrządów obrączkujących zaczęto wreszcie wymianę biletów. Już wtedy miałem dość.
Na terenie festiwalu, każda usługa sprawiała członkom ekipy mniej więcej tyle samo kłopotu co wydawanie obrączek. Nalewanie piwa na przykład, odbywało się w mniej więcej 4 etapach (w pierwszym to piwa było "na dwa palce", a piana wypełniała resztę kubka).
Strach pomyśleć co by się działo w sytuacji zagrożenia (pożar, bomba, szaleniec z bronią). Podejrzewam, że niewielu ludzi organizatora miałoby pojęcie co robić w takim wypadku.
Podsumowując:
Bywają imprezy zorganizowane dobrze i źle. Coke Live Music Festival z pewnością należał do tych drugich, choć mogłoby się wydawać, że kto jak kto, ale tak doświadczona firma jak Alter Art powinna sobie poradzić. Drodzy państwo jak wam nie wstyd?! Jednym zdaniem- musicie się jeszcze wiele nauczyć.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW