Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Trumna lustracyjna
dodano 27.06.2008
Lustracja wraca na polityczną scenę.
I trzeci, najważniejszy powód mojego sprzeciwu wobec lustracji – to jakość materiałów IPN oraz to jak się do nich odnoszą tzw. naukowcy czy dziennikarze. O tej jakości napisano i powiedziani już wiele, lata pracy i setki już milionów złotych wydanych na prace IPN nic nie zmieniły – dokumenty prawie zawsze są niekompletne i niejasne, ze względu na brak rzetelności sb-eków… a czasem, jak w przypadku niektórych polityków – na ich wyjątkową rzetelność w usuwaniu niewygodnych materiałów z teczek.. I nie dotyczy to tylko Lecha Wałęsy - ale również teczek Jarosława i Lecha Kaczyńskich, które przed przekazaniem ich do zbioru zastrzeżonego, zostały dokładnie wyczyszczone, na zlecenie Leona Kieresa. Na szczęście - zostały zachowane mikrofilmy - tylko, że nie są one w zasobach IPN…
Najważniejsze jest to, że lustracja po polsku nigdy nie będzie dokonana “profesjonalnie”. Niezależnie jak i kto by przygotował nową ustawę lustracyjną - zawsze rozleje się szambo. Bo akta są niekompletne, sfałszowane, część jest w Rosji (opinia Leona Kieresa) a część ma zmienione na przykład sygnatury i nie wiadomo, kto był nieświadomym kontaktem operacyjnym, a kto TW (opinia profesora Friszke). Na równi, jak w słynnej liście Bronisława Wildsteina postawieni zostaną tacy jak Maleszka, i ci, którzy podpisując “lojalkę”, bronili swych bliskich.
Ostatni projekt ustawy lustracyjne, z lutego 2007 roku, został zakwestionowany i rozjechany przez Trybunał Konstytucyjny. Przypomnijmy tylko dwie główne konkluzje wyroku;
- Lustracja nie może być narzędziem zemsty, i nie może być karą. Karą może być wyrok sądowy i anatema społeczna
- I druga prawda, to taka, że lustracja MUSI być zgodna z prawem, a w szczególności z Konstytucją, a nie odwrotnie – że prawo ma być narzędziem lustracji…
Trybunał w maju ubiegłego roku wyrwał Prawu i Sprawiedliwości narzędzie polityczne, którym ten chciał uderzać - uderzać w przeciwników politycznych.
Drugim elementem tej dyskusji około lustracyjnej jest rola i funkcje, jakie ma spełniać Instytut Pamięci Narodowej. Czy ma być znany jako profesjonalna, autonomiczna i niezależna instytucja naukowa i edukacyjna - czy jednak będzie oceniany przez pryzmat publikacji o charakterze politycznym, takimi jak ostatnia praca o Lechu Wałęsie. Na nic się zdają opinie o naukowości tego “dzieła”, kiedy politycy będą nim wymachiwać na konferencjach prasowych i cytować, jako argumenty w rozgrywce o pamięć polskiej opozycji.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW