Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Dmuchajmy na zimne
dodano 09.10.2007
Reprezentanci Narodu są coraz słabsi psychicznie?
Porzucając miednicową dygresję, zgłośmy sugestie dla władzy:
- nie należy pukać do podejrzanych zbyt wcześnie rano, bo przerwanie snu może grozić nieobliczalnymi konsekwencjami;
- pod żadnym pozorem nie pukać do drzwi wybrańców Narodu, którzy posiadają jakąkolwiek broń palną, pełne kanistry, czy dostęp do gazu (zwłaszcza butlowego), ponieważ podczas emocjonalnego zachwiania mogą skrzywdzić siebie albo współobywateli, a ponadto mogą skrzywić karierę osób zbyt dociekliwych wysokich urzędników państwowych,
- nie można niepokoić ważnych mieszkańców wyższych pięter, bo mogą w euforii pomylić otwory drzwiowe z okiennymi; najlepiej zatem oferować im niskopienne domostwa zwane willami na korzystnych warunkach kredytowych (dotowanych przez Naród).
Najlepiej takich obywateli w ogóle nie nękać swoimi podejrzeniami, bowiem oni są przekonani o swej misji i niewinności (w końcu to my, społeczeństwo, im zaufaliśmy wybierając na swych przedstawicieli przymilając się im całkiem słusznymi apanażami).
A teraz to tylko kłopot - Naród, który miał prawo dowiedzieć się, na ile rodzina byłej minister wzbogaciła się (nie)legalnie, musi umorzyć sprawę, ponieważ mamy w Polsce jakiś dziwny "pośmiertny immunitet", który każe zaprzestać dokładnego zbadania sprawy pod hasłem przesadnej delikatności wobec tragedii i rodziny. Naród, który chciałby wiedzieć, czy radny coś sobie skręcił (finansowo, bo ortopedycznie to wiemy aż za dokładnie), będzie wiele tygodni pokrywał koszty leczenia obywatela w kraju, w którym każdy skromny a uczciwy rodak miesiącami czeka na poradę, zabieg, czy operację... Z pewnością takie nierozważne kroki (i skoki) nie skrócą kolejek w szpitalach, wręcz przeciwnie, zatem okienny wyskok bezradnego radnego należy zakwalifikować jako sabotaż.
Wobec powyższego - przymykajmy oko na uboczną działalność wipów i pogódźmy się, że coś zgarniają do siebie, jednak przy okazji załatwiając (chyba, do kroćset!?) również coś dla nas oraz na wipów wybierajmy ludzi o lepszej kondycji psychicznej i umysłowej tudzież fizycznej. A najlepiej byłoby, gdybyśmy wybierali najuczciwszych, jednak tacy wyjątkowo słabiutko łokciami się rozpychają i nie garną się do koryta. I wówczas nie będziemy się bać, że jeśli jutro funkcjonariusze wejdą do mieszkania wipa (i to wyłącznie z powodu zabłądzenia!), to onże nie wytrzyma i sięgnie po broń albo wyskoczy przez okno... Ponadto wpiszmy do Konstytucji artykuł mówiący, że jeśli wip podejmie desperacką akcję zagrażającą swemu życiu, to powinniśmy odstąpić od dalszych czynności wyjaśniających, bowiem tą próbą dał wyraz swej szlachetności i niewinności. I z urzędu dalsze postępowanie powinno być umorzone. Jako chrześcijański Naród powinniśmy być wyrozumiali i... wybaczliwi. Dmuchajmy na zimne - zwiększmy zakres bezkarności wybrańców Narodu i nie dopuszczajmy do podobnych incydentów.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW