Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Pornografia w kościele
dodano 26.11.2007
No, nie sposób przejść obojętnie obok takiego tytułu bijącego z ekranu monitora! Pojęcia "kościół" oraz "pornografia" są bardziej dysonansowe niż woda i ogień.
wspomnianej niemal dwumilionowej Barcelonie jest aż 30 tysięcy prostytutek).
Koło artystów organizuje taką wystawę? To jednak w Polsce jeszcze nie jest do pomyślenia, aby w kościele jakieś koło mogło tak profanować nobliwe miejsca. Ile Hiszpanom brakuje do wprowadzenia seksaktorów do katedry i uczynienia z koła innej figury, choćby trójkąta albo i czworokąta? Jeden krok lub nawet kroczek? A może krocze?
Nie dzieliłbym ludzi na wierzących i niewierzących. Jednak i owszem - na przyzwoitych obywateli i na prowokujących głupców. Wygląda na to, iż Polska oraz Hiszpania, które są postrzegane jako katolickie państwa, konkurują ze sobą w (jeszcze) nieolimpijskiej dyscyplinie o nazwie "perfidne religijne prowokacje". Zapewne idzie o świadome albo tylko o podświadome dowodzenie, że oba kraje wyszły ze średniowiecznych ciemności, czym chcą zyskać tani poklask wśród innych unijnych krajów. Szkoda, że w prostackich dziedzinach, które wywlekane są na szerokie fora*. To przypomina młodzieńca lub pannę, którzy chcąc zyskać prymitywną akceptację wśród mało ambitnych rówieśników, zniżają się do nieetycznego (a często i przestępczego) postępowania. Rosjanie i Hiszpanie byli kiedyś omamieni szaleńczymi ideami, ale kiedy pierwsi zlikwidowali magazyny i kinoteatry w świątyniach, to drudzy kilkadziesiąt lat później wprowadzają tam "sztukę ze środkowym wyprostowanym palcem". Koło historii i koło artystów...
Miejmy nadzieję, że żaden polski "twórczy intelektualista" nie będzie próbować przelicytować owego Montoi o manierach rodem z toi-toi.
Tamże (4 października 2007) dostrzegamy tytuł "Amerykańscy ateiści zwierają szeregi". Jeden z organizatorów konferencji twierdził - "Moralność ateistów w niczym nie różni się bowiem od moralności wierzących". Jednak (w aspekcie opisanej wystawy w Toledo) można mieć poważne wątpliwości co do tego twierdzenia. Wprawdzie nie było tam "dzieł sztuki" podobnych jak w Toledo, ale rozwieszone hasła i nadruki na koszulkach w rodzaju "Głupie chrześcijańskie legendy są dla dzieci" dowodziły intelektualnego ubóstwa tej imprezy. Owszem, ateistą można być, jednakże pewien fason należy utrzymywać, pewne minimum jest wymagane. A amerykańscy ateiści uznają, że mają mniej praw niż homoseksualiści. Zapewne to opinia nielicznej (choć niestety uznającej się za przywódców) grupy. Ludzkość ciągle ma zespoły ludzi, które się a to zespalają, a to zwierają. Dokąd to zmierza?
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW