Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
"Napisz do mnie. Poznajmy się..."
dodano 02.01.2009
„Jestem inteligentnym, nieco zakręconym chłopakiem. Mam wiele pasji i marzeń. Do pełni szczęścia brakuje mi miłości. Napisz do mnie. Poznajmy się…”
Całkowitym przeciwieństwem Mariusza jest jego rówieśnik, Dominik, pochodzący z tego samego miasta. Czarne, fantazyjnie ostrzyżone włosy, kolorowe bransoletki na ręce, obcisłe spodnie typu rurki oraz opalenizna nabyta w solarium. W środowisku homoseksualistów ten typ chłopaka nazywa się „przegiętą ciotą”. On również opublikował swój anons w portalu dla samotnych gejów.
Spotkaliśmy się wieczorem w klubie przez niego wybranym. – Jestem tu co piątek. O 22 przyjdą moi koledzy. Ten chłopak był tydzień temu w moim salonie. Zobacz, co z niego zrobiłem - pokazuje na wysokiego chłopaka z fryzurą w trzech kolorach.
Dominik jest fryzjerem, pracuje w salonie urody. Fryzjerstwem interesował się już w dzieciństwie. Jako mały chłopiec uwielbiał spędzać czas ze swoimi starszymi kuzynkami. Ich lalki zamieniały się w jego modelki. Tylko on zawsze wiedział, co zrobić, żeby szmaciana Zuzia z potarganymi włosami stała się królową balu dla lalek. – A co na to twoja matka? Nie mówiła, że to niemęskie? - pytam. – Zawsze byliśmy bardzo blisko. Gdy byłem mały, zabierała mnie ze sobą do pracy. Ojca nie było. Ma nową kobietę. Do pewnego czasu ja i mama byliśmy nierozłączni. – Powiedziałeś jej? – Rok temu się o tym dowiedziała. Na początku to był dla niej totalny szok. Teraz jest ok, chociaż czasami, gdy się kłócimy, zdarza jej się powiedzieć kolokwialnie „pedał”. Zresztą trudno tego nie zauważyć - poprawia włosy w kokieteryjny sposób.
W gimnazjum Dominik miał ogromny problem z przystosowaniem się do życia w grupie. Koledzy z klasy wyśmiewali się z niego. Nazywali „lalusiem”, popychali na przerwach. Pod koniec gimnazjum jego klasa wybrała się na wycieczkę. Chłopcy, z którymi był w pokoju, rozmawiali o rzeczach całkowicie dla niego obcych. Wtedy właśnie poznał swoją najlepszą przyjaciółkę. Podeszła do niego, gdy samotnie siedział na ławce, nie pytała dlaczego zamiast biegać za piłką woli rysować postaci z Mangi, pomogła, gdy koledzy z pokoju dla żartu wysmarowali jego ubrania pastą. Ta przyjaźń trwa do dziś. Dominik woli towarzystwo dziewczyn, które przy nim czują się dowartościowane. Uwielbia patrzeć na to, jak się zmieniają po tym, jak on dobiera im fryzurę. O swoich kolegach z liceum mówi, że są niedojrzali. – Traktują mnie z dystansem. Pewnie myślą, że rzucę się na nich w szatni. Heterycy są zabawni. Twierdzą, że są męscy, bo nie używają balsamu - śmieje się.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW