Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Humanitarna wojna
dodano 05.12.2007
Konwencje i umowy międzynarodowe , w odniesieniu do wojny z islamskim terroryzmem nie mogą obowiązywać. Nie trzeba, a nawet nie można się do nich stosować.
Dziennikarze , politycy, telewizyjni "eksperci" a za nimi masa internetowych frustratów za każdym razem , gdy dojdzie do tragedii w dalekim Iraku, gdy zginą cywile jak w Afganistanie wypluwają zacietrzewione komentarze, stawiają bzdurne tezy, nakręcają spiralę sensacji... Szkoda, że tak wielkie oburzenie, zgorszenie, teksty o "hańbie" "zbrodni" nie padają wtedy, gdy kolejny muzułmański fanatyk wysadza się na targu pełnym ludzi, lub w widowiskowy sposób eksterminuje autobus pełen muzułmańskich dzieci. Coraz częściej nie mówi się o zamachowcach jak o terrorystach. Słyszymy - bojownik, rebeliant. Takie komentarze, takie nazewnictwo, pochopne osądzanie wydarzeń to nic innego jak działanie na rzecz arabskich terrorystów - to swoista "Piąta Kolumna" islamskiego terroryzmu.
Wszyscy zdają się nie pamiętać, że żołnierze nie są winni. Nie "splamili honoru polskiego żołnierza" dlatego, że są chorymi "na wojnę" psychopatami. Nie splamili honoru w ogóle. Oni wykonywali tylko swoje zadania. A, że w dziesiątkach miejsc takich jak Nanghar Khal giną cywile? To straszne ale to jedna z konsekwencji prowadzenia wojny. I trzeba się na coś zdecydować. Albo prowadzić wojnę z pełną mocą, albo wycofać się i poczekać aż miłujący pokój mieszkańcy tych dalekich krain zrobią porządek sami ze sobą.
Michał "Chmiel" Chmielarz
nieobiektywny b. żołnierz 10 bdsz
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW