Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Dlaczego media podtrzymują zawiść?
dodano 02.01.2008
Może media zdradzą - ile zarabiają ich czołowi a pracowici działacze?
Nie tylko politycy są umoczeni w brudne biznesowe interesa, ale media wolą obsmarowywać polityków...
"Fakt" w tymże numerze (jednak dopiero na 20. stronie) opisuje w dyskretniejszej formie podobna kwotę, ale... utraconą. Balangę z udziałem stu dziewczyn urządzili piłkarze Manchesteru United a ich selekcjoner "walnął ostro po kieszeniach" (tak to ujęto) - 30 piłkarzy straci łącznie milion funtów, w tym nasz polski bramkarz właśnie wypominane p. Edycie 100 tys. zł... Na pocieszenie można dodać, że to tylko jego tygodniówka (wg dziennika), zatem rodak szybko się pozbiera, najwyżej z panienkami będzie umawiał się dyskretniej i w mniejszym zestawie...
Przy okazji teoria bilansowania znalazła swoje potwierdzenie - co Polka w kraju zarobi, to Polak za granicą utraci i "bilans wychodzi na zero"...
Na ostatniej stronie "Faktu" zamieszczono notkę - niejakiemu Knutowi*, jedna z amerykańskich wytwórni zaproponowała (tak to ujęto...) 100 tys. dolarów.
A na koniec miałbym sugestię - niech podadzą swe zarobki naczelni redaktorzy, którzy zaglądają w kieszenie uczciwie zarabiających artystów, aby podpuszczany lud miał szersze porównanie i nawet, jeśli gwiazda zarabia więcej niż naczelny, to w jakim stopniu obie porównywane osoby przejdą do encyklopedii...
Media podają niecałą prawdę - powinny dodać, że część wróci do nas w postaci podatków; ile? - a to niech postarają się dowiedzieć...
Każdy z nas może być sławny i bogaty. Ma do dyspozycji dwie najpopularniejsze drogi - może okraść współplemieńców albo zachwycić ich swym talentem. Wybierzmy właściwą drogę, aby nie przynieść wstydu swemu Narodowi. A pismacy z kolorowych gazet - zawsze będą plotkować, bo na tym zarabiają...
* - ów Knut to... biały niedźwiedź z berlińskiego zoo (ciekawe - która łapą podpisał kontrakt?)
A do tych stu tysięcy dolarów potem dojdą milionowe tantiemy (informuje "Fakt"), zatem w rynkowym świecie nie tylko ludzie, ale nawet zwierzaki tłuką kasę na występach, na które składają się zwykle same niedojdy narzekające na swe zarobki (w tym niżej podpisany). No bo przecież na gwiazdy estrady, na majątki biznesmenów, na gaże sportowców, a nawet na sławne zwierzęta, składają się najczęściej zwykli obywatele - wszak płacą podatki i kupują bilety oraz towary i część z tych wpływów przeznaczana jest właśnie na omawiane kontrakty.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW