Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Co z tym Lisem?
dodano 08.01.2008
Tomasz Lis po 11 latach wraca do TVP. Poprowadzi w niej własny program publicystyczny. Zastanawiające, że odrzucił ofertę TVN. Być może chce naprawić wizerunek telewizji publicznej, ostatnio mocno nadszarpnięty.
Trzeba natomiast zwrócić uwagę, że jako dziennikarz Lis osiągnął już niemal wszystko. Laureat Telekamery 2002 (w kategorii informacje, wspólnie z Kamilem Durczokiem) i 2006 (za program publicystyczny), 7-krotny zdobywca Wiktorów (w tym Superwiktora 2006), do tego dwukrotnie (1999 i 2007) Dziennikarz Roku. W mediach prywatnych był już najpopularniejszym prezenterem i cenionym publicystą.
Praca w TVN nie wniosłaby prawdopodobnie nic nowego do kariery Lisa. Tymczasem posada w TVP – w ostatnich tygodniach odsądzanej od czci i wiarygodności – może być dla niego kolejnym wielkim wyzwaniem. Tym razem takim, które sam sobie postawił.
W tym kontekście wybór dziennikarza wydaje się jak najbardziej uzasadniony. Chce zapoczątkować proces wyciągania TVP z kryzysu. Doprowadzić do tego, że na nowo w telewizji publicznej zaistnieje polityczny pluralizm, różnorodność poglądów i opinii. Nie mówi o tym wprost, ale też nie ukrywa: - Mam nadzieję, że to pierwszy kroczek w kierunku upublicznienia telewizji publicznej. Polsce potrzebna jest taka porządna, dobrze robiona telewizja.
Początek zmian?
„Kroczek”, a nie „krok”… no właśnie. Lis zdaje sobie sprawę, że sam Telewizji Polskiej nie odmieni, zwłaszcza że ma ponad sobą Andrzeja Urbańskiego i jego ludzi. Dlatego ma nadzieję, że jego śladem pójdą kolejni dziennikarze i publicyści. Jest na to tym większa szansa, iż od dłuższego czasu narzekano na brak profesjonalnych programów publicystycznych w TVP. Więc jeśli nie teraz, to kiedy?
Ktoś jednak musi być pierwszy. Tym odważnym jest właśnie Lis, który od 25 lutego wkroczy na antenę TVP2 z programem „Co z Polską?”, aby przynajmniej w pewnym stopniu odmienić jej oblicze. Sama jego postać z pewnością przyciągnie przed telewizory sporą grupę widzów, a jeśli program odniesie sukces – publiczność jeszcze się rozszerzy. Lis twierdzi, że chce nawiązywać do wzorców i standardów znanych z zachodnich telewizji. Czy mu się to uda – czas pokaże.
Musi tylko pamiętać, że z mediów prywatnych wraca do świata telewizji publicznej, rządzącego się własnymi prawami. Do jak wielkich nieprawidłowości i nacisków może tam dochodzić, wiedzą wszyscy, którzy widzieli różne dane liczbowe z okresu kampanii wyborczej. Kto ma zresztą wiedzieć o tym lepiej, jak nie sam Lis? Przecież właśnie z powodów politycznych nacisków musiał pożegnać się we wrześniu z pracą w Polsacie. A w TVP może być jeszcze trudniej.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW