Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Antyseksualizm stosowany
dodano 07.02.2008
Wiele osób, bez względu na wyznawaną ideologię, nie może zrozumieć mojego radykalnego antyseksualizmu. Tymczasem ja nie pojmuję, jak można nie dostrzegać jego zalet.
Niektórzy ludzie uważają, że celibat jest czymś bezsensownym, co utrudnia życie księżom, zakonnikom i zakonnicom. W rzeczywistości, jest to jedna z najszlachetniejszych odmian ascezy, która prowadzi do wyższego dobra. Celibat to ofiara, złożona Bogu (wyrzeczenie się przyjemności, poszukiwanej przez większość społeczeństwa)... Preferowanie spraw duchowych i umysłowych, a nie cielesnych... Forma samodoskonalenia (upodabnianie się do czystych, bezcielesnych, obdarzonych silną wolą aniołów)... Sposób na proste, wygodne życie (bo, jak wiadomo, seksualność komplikuje relacje międzyludzkie)... Celibat jest stanem, który może imponować osobom świeckim, gdyż niewielu laików wytrzymałoby całe życie w czystości. Takie "imponowanie" może się przyczynić do wzmocnienia autorytetu Kościoła katolickiego, a to bardzo pozytywny skutek (KK jest niezłą instytucją. Piszę to zupełnie obiektywnie, bo - pomimo fascynacji teologią i Radiem Maryja - jestem agnostyczką). W celibacie chodzi również o to, aby pokazać, że stawia się Boga na pierwszym miejscu. Chyba każdy zgodzi się ze stwierdzeniem, iż osoba konsekrowana powinna kochać Stwórcę bardziej, niż erotykę. Bezdzietność duchownych ma również na celu rozwiązanie problemu dziedziczenia majątku. Same plusy.
Oto fragmenty Pisma Świętego, wyjaśniające, dlaczego bezżenni mają lepiej, niż małżeństwa:
"Chciałbym, żebyście byli wolni od utrapień. Człowiek bezżenny troszczy się o sprawy Pana, o to, jak by się przypodobać Panu. Ten zaś, kto wstąpił w związek małżeński, zabiega o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać żonie. I doznaje rozterki. Podobnie i kobieta: niezamężna i dziewica troszczy się o sprawy Pana, o to, by była święta i ciałem, i duchem. Ta zaś, która wyszła za mąż, zabiega o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać mężowi. Mówię to dla waszego pożytku, nie zaś, by zastawiać na was pułapkę; po to, byście godnie i z upodobaniem trwali przy Panu. Jeżeli ktoś jednak uważa, że nieuczciwość popełnia wobec swej dziewicy, jako że przeszły już jej lata i jest przekonany, że tak powinien postąpić, niech czyni, co chce: nie grzeszy; niech się pobiorą! Lecz jeśli ktoś, bez jakiegokolwiek przymusu, w pełni panując nad swoją wolą, postanowił sobie mocno w sercu zachować nietkniętą swoją dziewicę, dobrze czyni. Tak więc dobrze czyni, kto poślubia swoją dziewicę, a jeszcze lepiej ten, kto jej nie poślubia" (1 list do Koryntian, rozdział 7, wersety 32-38).
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW