Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Moja droga do U2 w 3D
dodano 05.04.2008
Czy trójwymiarowe spektakle z koncertów irlandzkiego zespołu U2 zrewolucjonizują kino? Czy będziemy chodzić na koncerty do kin czy też pojawią się wreszcie pełnometrażowe fabuły 3D?
O koncercie U2 usłyszała żona jeszcze przed premierą i zabraliśmy również syna. Dla mnie możliwość zobaczenia muzyków na wyciągnięcie ręki nie była jakoś szczególnie pociągajaca. Ale już np. jak basista pociągając za trójwymiarowe struny wywoływał potężne drżenie powietrza, to było coś. Podobnie trójwymiarowa perkusja. A do tego zupełnie mi nieznane efekty przenikania obrazów z różnych kamer w różnych planach. To naprawdę było fantastyczne jak te zmieszane obrazy były czytelne, a do tego ta bliskość. Las rąk widzów, ich twarze.
Inny aspekt koncertu to jego wymowa skłaniająca do dialogu pomiędzy różnymi kulturami, religiami. Do wzajemnego poszanowania i miłości pomiedzy ludźmi.
Jaka będzie przyszłość? Nie wiem. Sala była wypełniona mniej więcej w połowie. Podejrzewam, że niewielu ludzi kiedykolwiek widziało 3D w IMAXie. Myślę jednak, że U2 3D ma szansę zainteresować dorosłych i starszą młodzież, która unikała jak dotąd jak ognia popularno-naukowego repertuaru IMAXów. Może wreszcie coś się ruszy i inny odważny zainwestuje w jakiś wielkobudżetowy film chociażby tylko widowiskowy. Pewnie się od razu nie zwróci ale to z kolei napędzi wysiłki laboratoriów by wypuścić domowe 3D. Są już specjalne ekrany ciekłokrystaliczne/plazmowe umożliwiające widzenie 3D i to bez potrzeby używania specjalnych okularów. Jedyna niedogodność to że trzeba dostroić do określonego położenia głowę gdzie widoczny jest efekt. Ale droższe i nowsze monitory 3D mają te punkty zogniskowania znacznie gęstsze i nie trzeba wiele zachodu by dobrze widzieć.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW