Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Mały rycerz.
dodano 23.04.2008
Był sobie kiedyś mały rycerz, a dzielny on był jak lew...
Na drugi dzień gdy tylko malec otworzył oczy obok łóżka siedziała już mama. Uśmiechnął się do niej a ona do niego. Miała dziwnie zaczerwienione oczy i mimo uśmiechu, najszczerszego na jaki było ją stać, jej twarz nie była tą samą, którą chłopczyk zwykł widzieć każdego dnia. Podniósł się na swych małych rączkach i usiadł. Popatrzył głęboko w oczy matki, przez chwilę zdawać by się mogło, że czyta w jej myślach, że już wszystko wie. Przytulił ją mocno tak mocno na ile pozwalały mu jego małe rączki a potem wyszeptał do ucha: „Nie martw się, będzie dobrze mój misio się mną zaopiekuję”, po czym uśmiechnął się po raz kolejny tym razem jeszcze szerzej. Mama odwzajemniła uśmiech i szybko wyszła mówiąc, że musi iść do toalety. Nie chciała żeby jej jedyny syn, oczko w jej głowie, widział jej łzy. Piotruś jednak je widział, ale postanowił nie płakać, w końcu jest mężczyzną musi wspierać swoją mamusię, nie może poryczeć się jak jakaś dziewczyna. Bo wiecie chłopczyk ten był małym rycerzem, a dzielny on był jak lew…
Mijały dni a malec coraz bardziej się zmieniał: usychał, bladł i chudł w oczach. Jedyną niezmienną rzeczą był jego uśmiech, wciąż ten sam szczery, ani trochę nieudawany. Wiedział, że uśmiechając się dodaje otuchy rodzinie i choć czasami ból sprawiał, że ciężko było mu unieść kąciki ust do góry, to jednak robił to mimo wszystko. Z uśmiechem na twarzy zasnął też pewnego słonecznego dnia, wyglądało jakby śmiał się do słońca, ściskając w swej małej rączce burego misia wyglądał jak przeciętne, szczęśliwe dziecko. Tylko ten sygnał na maszynie obok jego łóżka zdradzał jego prawdziwy stan. Bo wiecie chłopczyk ten był wielkim rycerzem, a dzielniejszy on był nawet od lwa…
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW