Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Historia pewnego wywiadu
dodano 11.04.2009
Ron Howard lubi chodzić na skróty i budować filmowe światy w czarno-białych kategoriach. Tym razem jest inaczej - Frost jest dwuznaczny, a Nixon do końca filmu pozostaje zagadką.
"Frost/Nixon" (2008) jest pasjonującą rekonstrukcją tego wywiadu, wzbogaconą o jego realizacyjną „kuchnię". Oglądamy zatem żmudną procedurę zdobywania funduszy i reklamodawców, nagrywanie rozmowy wraz z uciążliwymi przerwami i niedogodnościami oraz zmiany w zachowaniu postaci w zależności od tego, czy kamera akurat jest włączona czy nie. Przybieranie pozy męża stanu przez Nixona i zakładanie maski kochającego ojca, który w oczach córki jest nieomylny - to proces równie fascynujący, jak oglądanie byłego najważniejszego człowieka w państwie wygłaszającego nic nieznaczące anegdotki na spotkaniu Stowarzyszenia Ortodontów.
Nixon traktował wywiad jak pojedynek, zderzenie osobowości, gdzie naprzeciw siebie stają dwaj rywale. „Wszystkie chwyty dozwolone" - rzuca przed włączeniem kamer. I tak rzeczywiście było. Nie docenił on jednak faktu, że za Frostem stała cała masa ludzi, którzy rzetelnie i z oddaniem przygotowali go do telewizyjnego starcia. Film Rona Howarda to także opowieść o nich, pozostających w cieniu i wykonujących mrówczą pracę. Na szczególną uwagę zasługuje James Reston Jr. (Sam Rockwell), ponieważ to właśnie jego dociekliwość, determinacja i pasja przyczyniły się do zadania Nixonowi śmiertelnego ciosu na oczach widzów. Gdyby nie on, cały wywiad utonąłby w medialnej rzece infotainmentu. Płynie stąd cenna lekcja - zawsze warto otaczać się ludźmi o różnych poglądach, umiejących konstruktywnie skrytykować, czujnych i nieustannie patrzących sobie wzajemnie na ręce. Nixona natomiast wspierał głównie Jack Brennan (Kevin Bacon), ślepo zapatrzony w swego przełożonego.
„Frost/Nixon" to również arcyciekawy aktorski pojedynek. Frank Langella po mistrzowsku oddał psychologiczną złożoność i dwuznaczność Richarda Nixona. Zadbał także o szczegóły, jak specyficzny sposób poruszania się i mówienia byłego prezydenta czy nadmierne pocenie się nad górną wargą. Jack Frost w interpretacji Michaela Sheena świadomy jest swych ograniczeń i intelektualnej przewagi interlokutora. Pozostaje jednak optymistą i wytrwale dąży do celu. Sukces zawdzięcza głównie temu, że nie odwracał się od krytykującego go zespołu współpracowników, potrafił wysłuchać słów krytyki i wyciągnąć odpowiednie wnioski. Niewątpliwie także był niesamowicie odporny na stres, oprócz wywiadu musiał równocześnie myśleć o tym, czy w ogóle zostanie on wyemitowany. Dla sprawy zaryzykował ponadto sporą część swego majątku.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW