Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Wywiad z Predatorem
dodano 24.04.2008
Rozmowa z młodzieńcem na temat przemocy zaczerpniętej z obrazów telewizyjnych (młodzieniec tuż po próbie samobójczej)
Czy śmierć powinna być pokazywana w mediach, na tak szeroką skale jak obecnie? Czy może uważasz, że jest za mało newsów związanych ze stosowaniem przemocy?
- Powiedzieć, że ktoś się przekręcił, to żadna polityka, dorośli ludzie to wiedzą, ale na temat śmierci powinno się mówić, bo to nieodzowna część naszego życia; można powiedzieć, że umieramy poprzez proces starzenie codziennie. Moim zdaniem na temat śmierci powinno się rozmawiać nawet w szkole, bo później jak ja słyszę takie teksty, że, w porzo jest eutanazja, i ktoś zadaje mi pytanie: „E! -Jak byś leżał i by ciebie wszystko tak bolało, morfina by ci nie pomagała. I gnijesz, patrzysz jak ci nogi gniją, i jak robaki cię konsumują, to nie chciałbyś żeby ktoś cię uśmiercił?” Ja mówię, że z jednej strony bym chciał, ale z drugiej, człowiek, który by mnie zabił; choć może myślałby, że wykonuje jakiś akt łaski, mógłby po latach zmienić zdanie i gryzłoby go sumienie, że mordował. Zresztą, gdy rozmawiam z ludźmi na temat śmierci np. o samobójstwie, to słyszę od ludzi: „O ja byłem gotowy wykonać samobójstwo!” To mówię: byłeś gotowy, to dlaczego tego nie zrobiłeś?! Bo ja się pochlastałem i powiem ci, że fajne uczucie jest, jak tak krew z ciebie upływa, i tak wiesz stoisz, i tsss...! A później, jak takie coś byś przeżył, to zastanowiłbyś się nad tym, bo to już prawie zgona łapiesz. Czujesz, że coś uchodzi z ciebie, jakby ci się akumulatory rozładowały. Nie wytrzymujesz presji i tak odpadasz.
Więc jak powinna być pokazywana śmierć: edukacyjnie czy komercyjne, jak „piesek na pokazie”?
- W taki sposób też powinna być pokazywana, bo wiesz, są ogniska zapalne na świecie, gdzie np.: wylatuje ci oszołom i zabija za to, że nie nosisz turbanu na głowie, albo sobie idziesz, lecz znalazłeś się w nieodpowiednim miejscu, o nieodpowiedniej porze i cię rozerwało, bo się natknąłeś na gościa samobójcę. Takie rzeczy są pokazywane, myślę, że ze względu na to; to jest jakiś tam problem, a nie można przecież rozwiązać problemu, nie znając go.
Czy twoja odporność na drastyczne sceny wzrasta czy maleje pod wpływem oglądania ich w telewizji?
- Nie przypominam sobie, żebym po oglądnięciu jakiegoś tam dziennika, czy filmu bał się lub miał jakieś koszmary. Nigdy! Zawsze wiedziałem, że to jest świat wyimaginowany, wirtualny, że nie jest rzeczywistością.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW