Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Nowe trendy wytyczone!
dodano 10.07.2008
Statuetki na sopockim koncercie Trendy 2008 rozdane! Jak wiadomo, nagroda nagrodzie nierówna, warto zatem, przyjrzeć się tegorocznym zwycięzcom.
Za najciekawsze odkrycie tego festiwalu uważam, skupioną bardziej na łączeniu trip hopu, jazzu i funky, niż na graniu rocka, formację Mikromusic. Finaliści Opolskich Debiutów 2004, i wcześniej podwójni laureaci Ogólnopolskiego Studenckiego Festiwalu Piosenki w Krakowie (w 2002 i 2003 roku), dwa lata temu wydali płytę, która spotkała się z ciepłym przyjęciem krytyków i recenzentów. Przeplatają muzykę elektroniczną z tradycyjnymi instrumentami, takimi jak trąbka czy fortepian.
Na sopockich Trendach, muzycy flirtujący z brzmieniami elektronicznymi stanowili przeważająca część wszystkich występów. Oprócz Mikromusic, w tej stylistyce zaprezentował się także Cuts, od trzech lat łączący różne style w tzw. post rocka (zainteresowanym polecam singiel promujący ich przyszła płytę: Stars and Scars), czy Mietall Waluś Magazine. Ten ostatni przedstawił na koncercie trzeci singiel pt. Słońce, ze swego debiutanckiego krążka ( Mietall Waluś Magazine). Muzyk śpiewał wspólnie z wokalistką Anią Ruttar.
W tym roku, Opera Leśna gościła również wykonawców nie tyle mało znanych, co tworzących muzykę niszową, a więc z góry skazaną na brak masowego zainteresowania. Wśród nich pojawiła się Maja Sikorowska – córka Andrzeja Sikorowskiego, z którym wspólnie udzielała się na płytach Grupy Pod Budą. Maja na co dzień śpiewająca po polsku i grecku (jej mama jest Greczynką), na koncercie zaprezentowała się w stylu country/blues rock (a więc nieco archaicznie), śpiewając o Kolegach Taty (Panowie, można mniemać, także nie pierwszej już młodości). Być może dlatego jej występ przeszedł bez większego echa. Z podobnym brakiem odzewu spotkała się piosenka swingującego Jarka Wista. Wokalista ten, utożsamiany z Michaelem Bublé czy Jamiem Cullumem, nie podołał trudnemu tekstowi swojego utworu, przez co z jego ust, często wydobywał się niezrozumiały bełkot.
Na sopockich trendach, niestety nie zabrakło muzyków, którzy poziomem wyczucia estetyki drastycznie odstają od reszty finalistów. Mowa o zespole Video. Reklamują się jako nowa twarz na polskiej scenie muzycznej. W rzeczywistości, nie ma w nich nic nowego. Video tworzą przede wszystkim Tomek Lubert (były gitarzysta Virgin) i wokalista Wojtek Łuszczykiewicz (związany wcześniej z formacją Superpuder). Wspólnie z czterema innymi muzykami, tworzą dziwną mieszankę, którą nazywają gitarowym graniem. Mnie bardziej przywodzi to na myśl piosenki z okresu świetności Papa Dance. Do Sopotu zawitali z utworem: Idę na plażę, w którym przez ponad trzy minuty, zapewniają nas, że świetnie się czują, idąc plażować. Słuchając ich, miałam nieodparte wrażenie, że ten zespół jest potrzebny tak naprawdę tylko Tomkowi Lubertowi do otarcia łez po rozstaniu z Virgin. Tylko dlaczego słuchacze mają cierpieć, bo Doda zamiast z zespołem, wybrała się w trasę koncertową ze swoim różowym statywem?
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW