Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
"Wojna tarnowska" trwa
dodano 30.05.2008
Dwa miesiące temu w Tarnowie rozpoczęła się wojna, która trwa do dzisiaj. Straty są po wszystkich stronach, a w dodatku ucierpieli niewinni ludzie. Najgorsze jest to, że zdarzają się dziennikarze, którym jeszcze za mało
W moim przekonaniu Katowice są najlepszym miejscem do organizacji tegoż marszu. Dla Pana Redaktora zapewne byłoby lepiej, aby odbył się on w Krakowie, aby mieć większe szanse na „ciekawsze wydarzenia”. Jednak osoby zatrzymane w Mydlnikach, w znacznej większości pochodzą z Katowic – dlatego też miejsce marszu tu, a nie gdzie indziej. Ponadto hasła przewodnie są dostępne u organizatorów już dość dawno, nie wiem więc, po co domniemywa On ich treść i poszukuje odpowiedzi u jakiegoś oficera, nazwijmy go „fatamorgana”.
Mam odczucie, jakoby Pan Redaktor chciał sztucznie podsycić atmosferę nienawiści pomiędzy uczestnikami marszu, a osobami które będą ten marsz obserwowały i ochraniały – mówię o katowickiej policji. Odnoszę wrażenie, być może mylne, że media przyjadą zrelacjonować sobotnie wydarzenia tylko po to, aby spróbować zarobić „na chleb” nowym newsem lub niepowtarzalnymi zdjęciami z walk ulicznych. Chciałem więc zapewnić, że dołożę wszelkich starań, aby Polska – mówię o zwykłych obywatelach, którzy przeczytali Pana przeciętny tekst – dowiedziała się prawdy o Mydlnikach i przestała stawiać znak równości przy słowach kibic, chuligan, kibol. Artykuł Pana Pietraszewskiego wywołał falę oburzenia wśród rodziców zatrzymanych osób, spowodował lawinę komentarzy na forum "Gazety Wyborczej", które podzieliło się na dwa obozy – jedni popierają kibiców i są przeciwko policji, inni znów najchętniej zrzuciliby bombę na wszystkich „kiboli”, którzy pojawią się na tym marszu. Rzadko która wypowiedź jest wypośrodkowana, że i jedni i drudzy mają w swoich szeregach czarne owce, ale również i perły. I widzi Pan, Panie Redaktorze – już doprowadził Pan do wzrostu agresji w naszym społeczeństwie. Proszę sobie poczytać komentarze pod Pańskim tekstem. Bo cel artykułów podobnych do omawianego jest jeden – wywołanie sensacji. Nie miał Pan przecież na celu dobra policjantów, zatrzymanych niewinnych osób, skazania prawdziwych sprawców i rzetelnej oceny organizatorów marszu.
Dlaczego nie stawia Pan trudniejszych pytań? Na przykład, jak policja w Krakowie rozpoznała kibiców biorących udział w Tarnowie? Jak to możliwe, że kilkaset osób zeznaje to samo po wydarzeniach w Mydlnikach – że zostali spałowani, że leżeli kilka godzin na ziemi w przedziale, że ich opluwano, obrażano słownie ( w tym kobiety ), że po nich skakano, że ich okradziono z wartościowych rzeczy! Wszyscy kłamią? Kilkadziesiąt osób poddało się obdukcji – kłamią? Jak to jest, że policja przenosi większość swoich sił do jakiejś prawie wiejskiej stacji Mydlniki, oddalonej od centrum spory kawałek, jeżeli do stacji Kraków Główny było tym jednostkom kilkanaście razy bliżej? Nie chcieli mieć świadków pacyfikacji czy bali się o dworzec główny? Którą wersję Pan wybiera? Dlaczego nie ma nagrań z całości sześciogodzinnej akcji w Mydlnikach? Wie Pan dlaczego? Bo na peronie i w pociągu było ciemno. A dlaczego było ciemno? Dlatego, żeby kibice i kibole nie poznali, kto ich skatował.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW