Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Moje wielkie, greckie wakacje
dodano 01.07.2009
Wspomnienia z podróży do Hellady.
My, pasażerowie, chcieliśmy już wyjść z pojazdu, jednak okazało się, że… w samolocie zatrzasnęły się drzwi!!! Do maszyny latającej zaczęły już podjeżdżać specjalne wózki z taśmami do transportowania bagaży, a my nadal staliśmy w wąskim korytarzu. Kilkanaście minut później “gospodarze samolotu” zdecydowali, iż wszyscy, bardzo liczni pasażerowie mają wyjść jednym, przednim wyjściem. Ciekawe, czy tylko te drzwi były otwarte, czy może udało się je “odetkać”? Jedno jest pewne: w samolotach nie powinno dochodzić do takich awarii. Gdyby np. maszyna stanęła w ogniu, załoga i pasażerowie nie mogliby się ewakuować…
Pytacie o sam pobyt w Grecji? O miejscowość Possidi, Półwysep Kassandra i hotel X? Pozwólcie, że opiszę moje spostrzeżenia w dwudziestu pięciu punktach (szkic tej notatki powstał już w Grecji, ale teraz wzbogaciłam go o dodatkowe informacje):
1) Aby otrzymać od recepcjonistki piloty do telewizora i klimatyzatora, należy oddać pod zastaw 10 euro.
2) Dwie sprzątaczki, które spotkałam na mojej drodze życiowej, nie rozumieją ani jednego angielskiego słowa. Można się z nimi porozumieć jedynie na migi…
3) W hotelu X mieszkało niewielu Polaków - większość gości stanowili Włosi i sami Grecy. Przybysze z Italii mieli bardzo dziwne zwyczaje kulinarne: potrafili posmarować ciasto grubą warstwą Nutelli, położyć je na talerzu, pokroić nożem i zjeść widelcem…
4) Kiedy przyjechałam do Grecji, z moim telefonem komórkowym stało się coś dziwnego. Nie dość, że miałam problemy z dzwonieniem, to jeszcze dostałam od koleżanki 15 (słownie: piętnaście!) identycznych SMS-ów…
5) Pogoda w Grecji odpowiadała mi bardziej niż w Egipcie, bowiem nie było strasznych upałów (temperatura powietrza wynosiła zazwyczaj 28-29 stopni Celsjusza). Zdarzały się jednak grzmoty, błyski i drobne, krótkie mżawki.
6) W Possidi jest niezwykle mało sklepów i atrakcji turystycznych (no, bo ile budynków może się zmieścić na “zadupiu”, liczącym sobie dokładnie 700 metrów długości i około 120 metrów szerokości?!). Brzeg morza jest wąski, plaża składa się z tysięcy wielkich, kolorowych, niejednokrotnie równiutkich kamieni (chociaż w innych miejscach podobno występuje piach).
7) Niebo nad Grecją (oraz chmury) wygląda tak samo jak w Polsce. Dla odróżnienia, egipskie niebo jest jaskrawo błękitne i bezchmurne.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW