Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Teleduperele.
dodano 28.12.2006
Koniec roku sprzyja porządkowaniu życia, domu, ale także i rachunków. Przeglądając własne natrafiłem na książeczkę opłat abonamentu radiowotelewizyjnego. Przy okazji więc wpadłem w zadumę nad tym wspaniałym wynalazkiem służącym do współfinansowania telewizji.
Szczęśliwy płatnik abonamentu po uiszczeniu obowiązkowej opłaty może do woli oglądać telewizję zawsze i wszędzie - chyba, że posiada prywatną firmę, dajmy na to zakład szewski i ma tam telewizor, by śledzić na bieżąco Modę na sukces. Musi wtedy jedynie zapłacić jeszcze jeden abonament, dzięki czemu będzie mógł śledzić losy ukochanych bohaterów jednocześnie w domu i pracy. A gdy zarobi na szewstwie i otworzy punkt repasacji pończoch, czynny co drugi piątek i tam będzie miał radioodbiornik po kolejnej wpłacie będzie mógł jednocześnie słuchać radia i oglądać telewizję w trzech miejscach naraz, co w nadchodzącej epoce powszechnego klonowania refundowanego z NFZ będzie wręcz nieodzowne.
Zastanawiam się tylko, czy gdy biegam z radiem na uszach, to też powinienem uiścić opłatę za radioodbiornik, wszak przebywam wtedy poza lokalem, w którym opłacam stały abonament?
Obywatel, który nie opłaca abonamentu oglądając program telewizyjny popełnia przestępstwo i zasługuje na społeczny ostracyzm i napiętnowanie. Powinien mieć zakaz komentowania seriali telewizyjnych i programów publicystycznych, a może nawet zabrane prawo wyborcze.
Zastanawiam się jednak, jak zachować się podczas świąt, gdy zaproszona liczna rodzina będzie miała ochotę pooglądać telewizję? Czy mam im sprawdzić książeczki opłat, a jeżeli takowych nie wnoszą, kategorycznie zmusić do zamknięcia oczu i zatkania uszu?
Na tym kończę swoje przemyślenia i z dumą zasiądę w fotelu, by zobaczyć po raz dwieście drugi Samych Swoich, ale wiem, że moje poświęcenie nie idzie na marne, czego sobie i Państwu życzę w nadchodzącym nowym roku.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW