Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Za różnorodnością, przeciwko wszelkiej dyskryminacji
dodano 03.08.2009
Po co mi TY? Bo TY, to niezwykły malarz, po to. Po co mi ONA? Po to, że to niezwykły, choćby nawet naiwny malarz, choćby dziecko. Po co mi INNA ONA, I ON, I TY CZYTELNIKU? Po to, że JESTEŚCIE malarzami, nawet, gdy malujecie tylko swoje własne życie.
„ … A ja, czy ciebie obraziłem? A JEDNAK PRZEPROSIŁEM, WYSTARCZYŁO TWE ŻYCZENIE.
Anegdota o historyku i o profesorze jest wielką prawdą, miała was nauczyć myśleć.
To raczej ty mnie obraziłeś, i celowo, (wybaczam, ja szybko wybaczam), to było poniżenie jak i inne teksty do mnie czasem, np. z tą spermą, ŻE MAM JEJ ZA MAŁO, a ja powiedziałem prawdę!!! NASIENIE DODANE DO ZŁEJ I NIEPOSŁUSZNEJ FARBY POPRAWIA JEJ JAKOŚĆ. To prawda.
Idź E-ryk do profesora albo MOŻE do historyka sztuki - to inne twe słowa, może TO JEST przypadkowa i niezamierzona, POTWARZ?:) Nie ma nieomylnych, ale zobacz wreszcie tę belkę w twoim, (tym razem), oku, bo niema nieomylnych, A TO, CO JEST STWORZONE, PRZED CHWILĄ NIEZNANE JEST NIKOMU, JESZCZE PRZEZ CHWILĘ NIEZNANE, TAK, NIE BYŁO ZNANE NIKOMU JESZCZE PRZED CHWILĄ. NIKT NIE MÓGŁ TEGO NAUCZYĆ, ANI NIKT JESZCZE NIE WIE, JAK TO WŁAŚCIWIE OCENIĆ, TEGO DOKONA CZAS.
(„Anegdota” DLA „PRZYSZŁYCH W HALO” jest na mojej WWW.)
A jednak cię (ja Eryk) przeprosiłem. Wystarczyło mi, że napisałeś: powinieneś wszystkich przeprosić.
Za co?? Za to, że nazywają mnie klaunem z horroru?? I PO TO, TO PISZĄ, PO TO, BY odstraszyć, ODE MNIE, ode mnie wszystkich potencjalnych malarzy??? BY, zrazić do frakcji O SŁUSZNEJ IDEI i do mnie??
BO PONOWNIE ICH inteligencja teraz służy złej sprawie?? Przecież, sami stwierdzili, że w akademii przeżyli pranie mózgu i nie zgadzają się z tym traktowaniem, następnie, jednak, wcielili się ponownie w szeregi SYSTEMU?? Zły w swych intencjach system blokuje dojście do galerii i muzeów takim jak TY, jak my, blokuje udział np. w ogólnopolskich wystawach np. martwej natury (fakt! PROTES SONG, LIST OTWARTY, 2009) TO JEST WŁAŚNIE DYSKRYMINACJA i teraz, DZIŚ, to już Unia Europejska z nią walczy, na słowa, ale to słuszna walka.
Wy, co zapomnieliście, kim jesteście (tożsamość!). Nie lubicie przepraszać, brak wam i wiary, bo wiara każe przepraszać i kultury, bo kultura każe przepraszać.
Kulturę posiadają nieliczni, oni najpierw się unoszą, podejmują ze mną walkę słowna, walkę słowną, a następnie przepraszają mnie i ja ich, i to wielokrotnie, i to było, jest i będzie: na fali prawdy.
Po co mi TY? Bo TY, to niezwykły malarz, po to.
Po co mi ONA? Po to, że to niezwykły, choćby nawet naiwny malarz, choćby dziecko.
Po co mi INNA ONA, I ON, I TY CZYTELNIKU? Po to, że JESTEŚCIE malarzami, nawet, gdy malujecie tylko swoje własne życie I OBOJĘTNE MI, CZY MACIE PAPIEREK, ważne czy dbacie o wartości.
Po co mi reszta?
Po to: grupy zwyciężają, a jednostki przegrywają.
Słusznym pytaniem natomiast jest, po co zapisywać się do kolejnych galerii, po to, by tam stracić kilka następnych lat?
To, już było, nie wchodzisz rzekomo wiele razy do tej samej rzeki, czy BĘDZIESZ TAK jednak ROBIŁ PRZEZ STO LAT??
A jednak, jednak stale się gdzieś zapisujesz.
Ale działanie skuteczne to: MIGOTANIE.
Wielka liczba kamyków, nawet diamentów, to z daleka tylko piasek.
Bardzo wielka liczba kamieni nawet najpiękniejszych, to tylko pył z daleka, a z wodą, czyli bez prawdy, to błoto.
Dlatego musimy razem tworzyć grupę, to jest większy, a jednak o wspólnych cechach kamień i widoczny z większej odległości, na studiach chyba tego uczą? Czemu więc wykształceni TAK SILNIE NEGUJĄ me dążenia, czemu nie pomagają? Odpowiedź jest prawdą: popierają niesłuszny, lecz będący im czasowo na rękę system.
Tak, a me przytyki, są celowe, to zawsze myślowe kuksańce, A to wytłumaczenie jest po to, byś NIE pomyślał uczciwy w zamiarze, że cię obrażam, DBAM byś nie trwał w jednym miejscu, jeśli chodzi o logiczne i twórcze myślenie.
My, jako grupa, TO MA ZNACZENIE.
KAŻDY SAM, TO MA MNIEJSZE ZNACZENIE.
MY, JAKO GRUPA W MEDIACH, TO MA WIELKIE ZNACZENIE.
Ale jednak, i już nie w tych wielu internetowych galeriach, GDY CELOWO ELIMINUJE SIĘ Z NICH PRAWDZIWĄ DEMOKRACJĘ, GDY KASUJE SIĘ TENDENCYJNIE WYBRANE KOMENTARZE, GDY ELIMINUJE SIĘ WARTOŚCIOWE JEDNOSTKI, w imię źle pojętego spokoju reszty, TO JUŻ BYŁO. TERAZ AWANGARDA.
TO BYŁO, I TO – JUŻ BYŁO, BO wyobraź sobie, co robi zwykły człowiek, GDY: wchodzi i widzi SETKI malarzy, zgiełk wielość propozycji i dążeń, ON SIĘ GUBI!!!
ON NIE WIE, Co MA WYBRAĆ, JEST ZMĘCZONY, I OD RAZU I WYCHODZI.
Zatem miliony wejść na nasze obrazy i ŻADNEGO EFEKTU!!!
A my musimy wywrzeć wpływ, dobry wpływ, być autorytetem, szukać wartości.
To dobrze, że cię bawię, bo ja jestem stańczykiem współczesnym, ale na pewno nie jestem klaunem z horroru, jak twierdzą, a spermy malarskiej mam dość, zrobiłem więcej obrazów i rysunków w swym życiu niż ci się wydaje, BO MAM 50 LAT, wypróbowałem wielość rozwiązań formalnych, wiele farb, wiele konwencji, zmieniając je kilkakrotnie nawet wciągu jednej sesji, umiem malować w transie, ale robię to od święta, nie używam do tego narkotyków, a jednak mi się to udaje, instrukcje są znane, opisane i pozornie proste, ja wiem jednak jak to zastosować w praktyce, są też inni, którzy to wiedzą i potwierdzają, że np. Muzyka daje im niezwykły stan Ducha, a Duch jest szlachetny wtedy.
A Kurt Cobain (Nirvana) faktycznie dodawał spermy do swej farby na obrazach (1987) świetnie się błyszczała, farba staje się wtedy mniej rozpływająca i bardziej zwarta i bardziej posłuszna, (Max Doerner tego nie zaleca, bo nieco zciemnieje, ale to bez znaczenia) ten cel uświęca ten środek, to nic takiego. Gdyby kobieta malarz dodała swej krwi menstruacyjnej do farby i byłaby to wtedy farba lepsza, a zaręczam, że będzie, to ty byś z niej kpił, że za mało ma tej krwi?? Podczas gdy dodanie jej spowodowałoby u tej kobiety malarza również efekt duchowy, emocjonalny, przejście na wyższy stan świadomości i dało w konsekwencji lepsze efekty artystyczne? Czy może boisz się słówka SPERMA, A MOŻE BOISZ SIĘ SŁOWA KREW??? A MOŻE BOISZ SIĘ SŁOWA DUCHOWOŚĆ??? A MOŻE PRZERAŻA CIĘ prawda???
Oczywiście, że używam tych słów jako prowokacji - dla pobudzenia czytelnika, każdy przedszkolak, to wie, a każdy po studiach w końcu, gdy główkę połamie, to na to wpadnie. BO, TAK TO JEST W PRAKTYCE: DZIECI WIDZĄ, CO PRZEDSTAWIA OBRAZ, a LUDZIE RZEKOM WYKSZTAŁCENI, RZEKOMO DOROŚLI, nie widzą.
Gdybyś nie potrzebował mojego oświecenia, a oczywiście jesteś inteligencją Frakcji Haloimpresjonizmu to:
Dawno zrzeszyłbyś się w operatywnej aktywnej grupie artystyczne, tak jak to ma i miało mieć miejsce z Frakcją.
W KTÓREJ JUŻ BYŁEŚ I JESTEŚ, LECZ o tym zapomniałeś.
Nie wychodziłbyś z jej szeregów nigdy, bo to konsekwencją jest właśnie! Bez konsekwencji nie wygramy.
Haloimpresjonizm, jako malarstwo i jako idea jest koniecznością tego czasu, naszego czasu, tej ziemi.
Wykorzystałbyś nowe dążenia i nową nazwę: Haloimpresjonizm!
Zrobiłbyś wiele obrazów perfekt, tak właśnie podpisanych.
Grupa często zdobywa rozgłos i w końcu nasza zdobędzie wielki rozgłos.
Znalazłyby się wtedy media chętne do poprowadzenia szerokiej informacji na ten temat.
Znalazłyby się pieniądze od sponsorów i dotacje państwowe.
Przeszedłbyś do historii sztuki, a już na pewno do historii sztuki życia.
Twoje obrazy zawisłyby w muzeach.
Idea słuszna, bo oparta na równości wszystkich ludzi, w walce z wszelką dyskryminacją, a najpierw w sztuce, uznana byłaby przez większość ludzi myślących ZA SŁUSZNĄ, co wielu ludzi pokrzywdzonych weźmie w swą obronę, a złe tendencje u innych wyciszy.
Frakcja jest i twoja i moja, po to została stworzona, stworzona! Jej nie było, a jednak jest, to, co ma być stworzone jest nieznane i akademie, to jednak zawsze akademizm, one same POWINNY, TO PODOKREŚLAĆ I MIEĆ SZLACHETNE INTENCJE i uczyć tych intencji następnych adeptów. A nie tego, że mając papierek mają przepustkę do wieczności i zagwarantowaną eliminację wszelkiej maści rzekomej konkurencji, a konkurencji w sztuce tworzenia nie ma, nie ma jej w temacie twórczości, jest natomiast w temacie odtwórczości, dlatego akademia stwarza faktyczną konkurencję nauczając, a przez to tworząc szablony myślowe. Jeśli akademia, co chwila nie podkreśla roli twórczości, która jest nie do nauczenia, o czym wielcy filozofowie mówili wiele razy. Słowa te, jednak na rękę było dla wielu: zatrzeć i pomniejszyć.
Tak jestem jak dziecko i wciąż się dąsam, bo JA e-RYK jestem smutny, co wielokrotnie podkreślałem, smutek ten znasz z wielu obrazów, TAK, TAK, TO TEN, powinieneś zauważyć, że malarze wielcy niejednokrotnie go podkreślali, ON JEST NADAL WAŻNYM ELEMENTEM zmian, zmian na tej ziemi, a już na pewno w tej Europie, na lepsze dla wszystkich, bo W HALO nikt nie traci, nikt nie umniejszy swej rangi, lecz podeprze ją prawdą, a ona zawsze w końcu wypływa, jak olej, a olej to synonim rozumu w głowie, nie bez kozery.
ERI+ 2009-07-31
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW