Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
To moje życie. To moje pączki
dodano 06.08.2009
To ranne wstawanie mnie kiedyś zabije. Może wydaje ci się, że to proste. Kiedy ważyłam 60 kilo... mniej... było proste. Zwleczenie się z łóżka, kiedy ciężko jest nawet podnieść nogę do góry, każdego dnia uważam za sukces.
Nie chodzi o to, że nie chciałabym schudnąć. Owszem, chciałabym. Chciałabym tego najbardziej na świecie. Nawet nikt nie zdaje sobie sprawy jak marzę o tym, jak płaczę ciągle zasypiając w poduszkę, żeby nikt nie widział. Bo oni myślą, że jestem silna. Że nie dotyka mnie to jak nazywają mnie "pączuszkiem". Siostra dała radę. Uległa im, poszła do lekarza, rozpisał jej dietę, widziałam jak brała Obesan i faktycznie mniej jadła. Potem "znormalniała". Tak mama mówi. Nie rzuca się już na jedzenie, tylko "je jak człowiek". Jest mi jeszcze bardziej przykro. Jakbym była małpą. Która nie potrafi powstrzymać tak "prymitywnej potrzeby" jaką jest jedzenie. Powstrzymam. Tylko jeszcze nie teraz. Najpierw muszę odpocząć. A wy wszyscy dajcie mi spokój.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW