Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Memento mori a NaszaKlasa
dodano 18.08.2009
Rok temu zginął na antypodach sympatyczny programista, który opisany jest (oczywiście jeszcze za życia) przez Jego mamę jako 26-letni kawaler do wzięcia, bez przydziału.
Są także konta usunięte i skasowane, czyli bez danych i fotek, ale z tekstami, w tym wspomnieniowymi, co nie jest eleganckie. Jeszcze bardziej przykre są fotki (osób składający kondolencje), które nie licują z żalem, bowiem portal automatycznie aktualizuje zdjęcia użytkownika widoczne przy wszystkich komentarzach, zatem kiedy je zmienia właściciel konta, to często okazują się one zbyt kolorowe, zbyt wesołe i (jakże często!) zbyt frywolne, jak na sąsiedztwo ze smutnymi (a nawet dramatycznymi!) tekstami. Należałoby przewidzieć żałobną opcję (kilka wzorów powinna zaproponować NK albo dopuścić do stosowania wyłącznie swoje propozycje, co pozwoli uniknąć rozmaitych niegodnych zachowań), która raz dodana przy kondolencjach, byłaby niezmienna i likwidowalna jedynie w przypadku kasowania konta. Niektórzy zakładają konta poświęcone swoim rodzicom, kolegom, znajomym, choć Ich już nie ma pośród nas. Jeśli NK pragnie dopuścić taką pośmiertną opcję, to należy opracować procedurę wpisywania obu (zamiast tylko daty urodzenia) krańcowych dat ograniczających bytność Użytkownika na Ziemi, czy na innym niebieskim ciele, skoro NK ma ekspansyjnie wejść w kolejne wieki, dalsze planety a nawet napatoczyć się w orbitę zainteresowań obcych cywilizacji...
Najbardziej przykre są wpisy "na pograniczu życia i śmierci" - optymistyczne z datą sprzed tej granicy oraz pełne bólu po tej dacie, a już całkiem dramatyczne są w sytuacji zaginięcia, poszukiwań z nadzieją i - niestety - wielkiego nieszczęścia.
W omawianej sytuacji należałoby zatrzymywać automatyczny zegar, który nalicza wiek św.p. Użytkownika. Ale trudno wymyślić dobrą, pewną i jednoznaczną procedurę w tej delikatnej sprawie, zwłaszcza że należy wziąć pod uwagę pomyłkowe (żeby nie napisać - złośliwe) informacje dotyczące zejść z naszego padołu. Niewątpliwie, problem będzie narastać i NK będzie musiała w końcu jakieś kroki przedsięwziąć, co może spowodować lawinę protestów oraz wysyp wielu propozycji dotyczących tej delikatnej materii.
Sytuacja internetowego portalu jest całkowicie odmienna od prasy, radia i telewizji, gdzie informacja o zakończeniu życia jest podawana określonego dnia (nota, nekrolog, życiorys), ale osoby zainteresowane mają głównie tę osobę w pamięci i ewentualnie wycinki prasowe na pamiątkę. Czasami co rok (i to coraz rzadziej, a ponadto w przypadku raczej znanych osób) ukazują się wspomnienia, jednak wpisów nie dokonuje się w dowolnym czasie. Internet w warstwie technicznej zapewnia nieskończenie pojemną pamięć - niejako "do końca świata" (nawet po zniknięciu ludzkości!), co jest całkiem nowym zjawiskiem, które będzie miało coraz większy wpływ na obecnych oraz na wspomnienia o byłych użytkowników tego typu portali.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW