Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
O-czarowania Roz-czarowania
dodano 04.06.2008
Dywagacje na tematy bardzo ludzkie.
A on może być kolejnym rozczarowaniem. Sobą , drugą osobą, życiem, otoczeniem, rzeczywistością… Ale nigdzie też nie jest napisane , że tak ma być. Może imperatyw , który bierze nas w swoje posiadanie wywodzi się z głębokiej , nieuświadomionej potrzeby zmiany, ponieważ coś się w nas wypaliło, jak w lampce oliwnej i mając wybór między dolaniem opału a zmianą lampki w ogóle zaczynamy wahać się nad podjęciem ostatecznej decyzji i wybieramy nowe świecidełko, które może się palić w nas przez kolejne lata dając nam szansę na przeżywanie drugiej młodości, kolejnej miłości, silnych dawno zapomnianych emocji. W tym momencie rozczarujemy jednak całe bliskie otoczenie, które może nie pojąć z czego wynikają takie a nie inne decyzje.
Ale jakże ono ma pojąć, jeśli my sami tego nie rozumiemy i wszystko co robimy godzi w nasze pryncypia? Ale czy to jest złe? Czy ulegając pokusie i wybierając siebie jesteśmy słabi czy silni? Mądrzy czy głupi? Prawi czy przeklęci? Czy powinniśmy poddać się pod pręgierz opinii publicznej ciekawej i żądnej atrakcji oraz konsekwencji rozczarowań jakie nasza decyzja niesie ze sobą dla osób trzecich? W czasie drugiego możliwego wyboru dochodzi do rzutu na taśmę i dolania oliwy do znanej sobie lampki. Mimo, że już się palcami głaskało nową. Mimo że czuło się jej świeżość, widziało iskry gotowe podpalić ją mocnym , gorącym płomieniem…
Pytanie brzmi, dlaczego?
Z powodu dobrych lat przeżytych ku wspólnemu budowaniu bezpiecznej przystani, w której zawsze można spocząć po codziennych trudach, wiedząc że zawsze czeka nas ciepłe słowo, kubek kawy, oświetlony ganek i serdeczność wywodząca się z dobrego ulokowania swoich uczuć. Czy z powodu wygodnictwa i obawy utraty dorobku życia, procentów, szacunku ,przyjaciół, dzieci? Jak się czujemy rezygnując z nowego? Dobrze, czy źle? Dumni czy pokonani? Mamy satysfakcję czy czujemy się rozczarowani i oszukani przez los? A…może mieliśmy przewrotnie szansę zachować procenty i zyskać nową lampkę? Nie dowiemy się, straciliśmy tę szansę. Ale może rozbudzona potrzeba da o sobie znać przy kolejnej nadarzającej się okazji i pomni wcześniejszego wyboru zdecydujemy się na odmienny krok i zapalimy nie drugą, ale piątą czy dziesiątą nową lampkę jaką zaczniemy głaskać opuszkami palców i nie będziemy w stanie oderwać ich od niej kierowani nieodpartym pragnieniem ? Wówczas dochodzimy do wcześniej omawianej kwestii… Kogoś rozczarujemy w swoim oczarowaniu. Tak czy tak bilans oczarowań i rozczarowań się zrównoważy nie po raz pierwszy. A co się dzieje kiedy nie mamy poczucia ani potrzeby szukania, a znajdujemy? Mamy wtedy zajęte obie ręce i myśli. Dziwimy się. Rozważamy co jest dla nas lepsze…
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW