Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Tarcza odchodzi na tarczy
dodano 24.09.2009
Projektowi tarczy antyrakietowej nie można odmówić długiej walki toczonej przed ostateczną porażką. Wycofywanie się z niego trwa już od półtorej roku. Ale tak motywy forsowania jak i zarzucenia tego projektu są inne niż oficjalnie podawane.
Tak jak komentatorzy zdawali i zdają się nie wiedzieć, co dzieje się z tarczą, tak nie wiedzą lub milczą na temat tego, czemu politycy podejmują dane działania z nią związane. Faktyczne przyczyny budowy tarczy antyrakietowej, niebezpieczeństwa z nią związane i powody zarzucenia tego projektu zostały przez media zastąpione chwytliwymi mitami.
Jako największe z zagrożeń, jakie miałaby powodować tarcza, wskazywano rzekome zwiększenie ryzyka zamachu terrorystycznego. Ale nawet gdyby takowe się zwiększyło, w co śmiem wątpić, gdyż baza wojskowa jest obiektem szczególnie trudnym do zaatakowania, to i tak stanowiłoby ono zupełnie nieistotne statystycznie zagrożenie. W UK w ostatniej dekadzie w ciągu roku na każde 100 000 mieszkańców w wyniku zamachów terrorystycznych ginęło 0,01 osoby, w wyniku wypadków drogowych 7 osób a w wyniku raka prawie 1000 osób. Żeby zamachy terrorystyczne powodowały tak znaczące zmiany jak holokaust, HIV w Afryce czy polityka Czerwonych Khmerów, Belgów w Kongo albo Brytyjczyków w Irlandii zamachy o rozmiarach tego z WTC musiałyby się w USA zdarzać… 3 razy dziennie, a nie raz na 10 lat. Żadna władza, planując dalekosiężne, strategiczne posunięcia, nie brałaby za zagrożenie zjawiska stanowionego przez chwilową medialną panikę.
Wątpliwym jest jednak, czy istnienie amerykańskich instalacji wojskowych w Polsce w ogóle podniosłoby zagrożenie terrorystyczne w naszym kraju. Jeżeli ktoś chce dokonać zamachu terrorystycznego, to go dokona. W Izraelu, mimo że jest to państwo policyjne, gdzie na każdym rogu czai się agent gotowy do otwarcia ognia, było już wiele wypadków, kiedy zdesperowany Palestyńczyk zabijał kilka osób przy pomocy zwykłego noża, buldożera, spychacza itp.. Wiele Palestyńskich czy Żydowskich zamachów w synagogach czy meczetach dokonywanych było poprzez otwarcie ognia ze zwykłej broni przez pojedynczą osobę, podobnie odbywały się zamachy w amerykańskich czy europejskich szkołach. Trudno jest mi uwierzyć, żeby 15 milionów unijnych muzułmanów było wrogo nastawionych wobec swoich państw, ale dokonało w nich tylko dwóch zamachów w ciągu dekady, w tym jednego, aby zapobiec okupacji Iraku. A gdyby któryś z nich faktycznie był wrogo nastawiony wobec Polski, to do ataku z pewnością nie skłoniłoby go istnienie w naszym kraju dobrze strzeżonej amerykańskiej bazy.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW