Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Katolicki kaganiec!
dodano 25.09.2009
Na marginesie notki dostępnej na blogu Debata, dotyczącej protestów (...) przeciw krakowskiemu Marszowi Ateistów i Agnostyków można pokusić się o wiele różnorakich przemyśleń.
Patrząc na to co dzieje się w Polsce z wolnością słowa należy pisać prawdę póki jeszcze można. Przykład krakowski świadczy bowiem, moim zdaniem tylko o jednym. Oto, w dzisiejszej Polsce pomimo wielu lat propagowania tylko i wyłącznie jednego światopoglądu (przy wydatnym udziale polskich „pseudomediów”) istnieją diecezje gdzie liczbę osób regularnie uczęszczających na msze szacuje się na niewiele ponad 20%, a liczba deklarujących się jako praktykujący katolicy systematycznie maleje. Być może (pomimo podawania przez stronę kościelną zawyżonej liczby katolików zalicza się tu wszystkich, którzy przyjęli chrzest, a tu jest zawsze problem ze swobodą wyboru;) to jest właśnie powodem takiej dbałości o kneblowanie głosu ateistów i agnostyków. Czyżby strach przed utratą wpływów i pieniędzy.
Powoływanie się przez Kościół poprzez swoich cyngli z „Naszego Dziennika” właśnie na artykuł 196 K.K mówiący o obrazie uczuć religijnych można uznać już tylko za przejaw aberracji polskiej demokracji, do której dopuścili w latach 90 zarówno prawicowi lokaje Kościoła jak i zawsze gotowa sprzedać swoje ideały i elektorat lewica. Polska w najbliższych kilkunastu latach stanie przed zadaniem rozwiązania wielu problemów społeczno-kulturowych, do których z pewnością należy cały katalog spraw związanych z funkcjonowaniem Kościoła i jego relacji z państwem i społeczeństwem. W odróżnieniu od lat 90 ubiegłego stulecia przyszłość z pewnością nie będzie należeć do ludzi, którzy kandydując na stanowisko radnego gminy w Psiej Wólce, rozpoczynają każde zdanie od nieśmiertelnego: „ja jako Polak-katolik” (łącznik nieprzypadkowy;), Czy jest w takim razie jakiś sens utrzymywać w mocy przepisy takie jak artykuł kodeksu karnego mówiący o obrazie uczuć religijnych? Moim zdaniem nie ma, zwłaszcza że z przepisu tego praktycznie w ogóle nie korzysta się gdy zarzut obrazy dotyczy uczuć religijnych choćby Żydów czy innych przedstawicieli innych religii. Dowodzi to w moim odczuciu nieuczciwego zamiaru uprzywilejowania tylko jednej grupy religijnej, jakim kierował się ustawodawca. Czy dorośliśmy już do tego, aby przy konstruowaniu przepisów prawnych dotyczących tak ważnych dla kraju kwestii jak swoboda wypowiedzi nie kierować się głosem hierarchów kościelnych i ich publicystycznych klakierów? Czy znajdą się wreszcie ludzie, którzy powiedzą dość? Czy wreszcie starczy im odwagi i wytrwałości w dążeniu do celu? Czas pokaże, ale być może czas już najwyższy rozpocząć wreszcie długi marsz do normalności, gdzie niekatolik może demonstrować i wypowiadać się bez kagańca katolickiej poprawności politycznej! Do Polski gdzie niekatolik to też Polak i pełnoprawny obywatel!
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW