Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Alicja Trzydzieści Tysięcy
dodano 28.09.2009
Brak wolności słowa w centrum Europy nareszcie stał się oficjalny.*
Otóż w swoim materiale redaktor Gancarczyk – swoją drogą dokonując całkiem błyskotliwego zabiegu –porównał dehumanizację Żydów jaką uczyniono w Trzeciej Rzeszy z dehumanizacją dzieci nienarodzonych, którym obecnie, notabene błędnie, odmawia się człowieczeństwa. Ponieważ dokonał tego, opisując sprawę pani Tysiąc, pani sędzia uznała, że to ogólne porównanie tyczy się poglądów na człowieczeństwo wyznawanych przez panią Tysiąc w szczególności.
Już zaprezentowana powyżej forma uzasadnienia, w której za obraźliwe porównanie kogoś do innych osób uznaje się porównanie czyichś poglądów do opinii tych osób, w dodatku nie poglądów powódki konkretnie ale poglądów grupy, do której ona należy, pozwala ocenić wyrok pani sędzi jako polityczny. Sprawdźmy jednak, czy redaktor Gancarczyk w ogóle porównał to, co robili naziści, z tym, co robią aborcjonistki z własnymi dziećmi.
W jego artykule akapit opisujący czas wolny nazistów od dalszej części artykułu opisującej wyrok Sztrasburga w sprawie Tysiąc kontra Polska oddzielają następujące dwa zdania:
„A jak jest dzisiaj? Inaczej, ale równie strasznie.”
W zdaniach tych Marek Gancarczyk nie tylko stwierdza, że znajduje tylko jedno podobieństwo między historią nazistów a historią europejskiego biznesu aborcyjnego i że to podobieństwo jest czysto subiektywne, mianowicie obie historie równie go przerażają (co zapewne jest prawdą), ale wręcz podkreśla, czego nie miał obowiązku czynić, że pod wszelkimi innymi względami historie te się różnią. Chyba że ktoś słowo „inaczej” rozumie… no właśnie, jak, bo przecież nie inaczej…
W uzasadnieniu wyroku pani sędzia oskarżyła GN również o pisanie o „chęci zabicia dziecka” przez Alicję Tysiąc. Zaznaczmy, że redaktor Gancarczyk nigdzie nie pisał o Tysiąc jako o zabójczyni (zresztą, szczęśliwie dla jej 9 letniej córki a nieszczęśliwie dla zawzięcie się o to procesującej Tysiąc, zabójczynią się ona nie stała). Pisał natomiast Gancarczyk o czynie aborcji jako o zabójstwie. Taki jest chrześcijański punkt widzenia, w pluralistycznym społeczeństwie uprawniony do współistnienia z innymi poglądami na ten temat. Wyrokiem zabraniającym prezentowania tego punktu widzenia pani sędzia ograniczyła nam zakres poglądów na rzeczywistość, które wolno nam wyznawać. Nie tylko poglądów ideologiczno-światopoglądowych ale też poglądów naukowych, które tyczą się takich kwestii jak życie, potomność czy człowieczeństwo. Notabene pani sędzia ograniczyła nam zakres akceptowalnych poglądów naukowych do tych błędnych.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW