Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Antyutopia to rzeczywistość
dodano 14.10.2009
Orwell napisał:
Tragedia to NIE jest “Romeo i Julia”!
Jedna z moich gimnazjalnych nauczycielek, która uważała, iż moja ex-klasa niewłaściwie się zachowuje i nie robi żadnych postępów w nauce, stwierdziła kiedyś: “Tragedia to nie jest ‘Romeo i Julia‘. Tragedia to to, co wy robicie!”. Ja zaś mogę powiedzieć: “Antyutopia to nie jest ‘Rok 1984‘. Antyutopia to to, co widzimy każdego ranka po przebudzeniu!”. Boli mnie, kiedy wchodzę na informacyjne strony internetowe i znajduję tylko zatrważające wiadomości. Boli mnie, kiedy otwieram podręcznik do WOS-u i spostrzegam, że kolejny temat jest napisany z punktu widzenia jednej ideologii, a jego autorzy wyraźnie wartościują zjawiska społeczno-polityczne oraz narzucają uczniom określony sposób myślenia. Boli mnie, kiedy osoby publiczne, którym ufam, są oczerniane przez media i przeciętnych, zmanipulowanych “zjadaczy chleba”. Boli mnie, kiedy owi “zjadacze chleba” idą do urn i podejmują decyzje zgubne dla swojego kraju, a nawet dla całej Europy. Boli mnie, kiedy myślę o tym, że żadna z wartościowych partii i organizacji nie ma szans na zdobycie władzy. Boli mnie, bardzo boli… A ten ból wyraźnie się wzmaga, kiedy przypominam sobie, iż nie ma na niego żadnego lekarstwa. Ach, jak boli… jak boli… Ktoś głupi mógłby powiedzieć, że skoro jestem taka zrozpaczona, to powinnam pójść do psychologa. Ale wierzcie mi, iż żaden psycholog - nawet najbardziej doświadczony - nie zdoła zmienić naszego Ponurego Świata Przyszłości. Cóż znaczy jeden człowiek w porównaniu z tym molochem?! Nic… Jak zeszłoroczny śnieg…
Donkiszoteria, frazeologia i…
Nie mam już wiary we własne siły, zdaję sobie sprawę z faktu, że moja walka zakończy się sromotną klęską. Bój, który naiwnie toczę już od wielu lat, można porównać do uderzania głową w mur i wycia: “a mury runą, runą, runą”. Żyję tylko po to, aby obserwować powolne konanie resztek dobra i sprawiedliwości oraz wykrzykiwać banalne frazesy typu: “Jaka piękna katastrofa!”. Jednak żyję, bo nie mam innego wyjścia. I to jest, moi Drodzy, antyutopia. “Vanitas vanitatum et omnia vanitas! - stwierdził nieśmiertelny Kohelet. - Marność nad marnościami i wszystko marność!”. Niektórzy mędrkowie mawiają: “każdy dzień zbliża nas do śmierci”, ale kto nam zagwarantuje, iż zgon rzeczywiście skończy wszystko? A może “po drugiej stronie” będzie nam jeszcze gorzej? George Orwell napisał kiedyś: “wojna to pokój, wolność to niewola, ignorancja to siła”. Ja bym do tego dorzuciła: “antyutopia to rzeczywistość”. Ech… Po co piszę te słowa? Przecież nie mają one sensu… To chyba nagromadzone emocje wychodzą ze mnie przez palce i chaotycznie układają się w zdania…
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW