Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Co Francuz wymyśli , to Polak polubi, czyli...
dodano 25.07.2008
... śmiech nie tylko czyści zęby, lecz także oczyszcza zmarszczki z kurzu. A w trakcie projekcji filmu "Jeszcze dalej niż Północ" ( "Bienvenu chez les Ch'tis") to specyficzne czyszczenie odbywa się niemal przez 106 minut, czyli przez cały film.
Abrams, wbrew założeniom, szybko wtapia się w lokalną społeczność. Poznaje ich specyficzny sposób mówienia, bardzo odbiegający od dotychczas używanego języka (coś na zasadzie spotkania rodowitego Ślązaka z rdzennym Kaszubem). Tutaj ogromne pokłony dla polskiego tłumaczenia tekstu, który był jak najbardziej dla mnie zrozumiały i ukazywał bardzo wyraziście te przepaści językowe). Nasz bohater odwiedza swoją żonę tylko co drugi weekend - przy tej okazji okłamuje żonę i wzbudza w niej litość - cały czas potwierdzając jej wyobrażenia o północy i utwierdza ją w jej stereotypach. Żona cały czas jest przekonana, że północne Bergues to piekło.
Dalej historia Phillipa Abramsa to seria kłamstw - wykonywanych z ogromną gracją i pomysłowością - stwarzających idealne warunki dla samca - Francuza. Doskonale została ukazana przemiana głównego bohatera i jego stopniowe wtapianie się w klimat prowincjonalnego miejsca - pełnego uroczych dziwaków. Reżyser, a także współtwórca scenariusza i jednej z drugoplanowych ról ( matkobojnego i nieszczęśliwie zakochanego pijaka Antoine Bailleul) z wyjątkowym wdziękiem ukazał, jak bardzo mylne i uproszczone są nasze wyobrażenia i stereotypy.
Filmowi nie brakuje pewnych niedomówień, pomyłek scenariuszowych i uproszczeń życiowych, których zazwyczaj nie znoszę. To wszystko maskuje i dobrze retuszuje świetny francuski humor - w tym najlepszym wydaniu - z wyżej wspomnianym przesłaniem, które nie jest nam wmawiane na siłę, a jedynie ukazane od początku tworzenia do ostatecznego rozwiązania. Nie przeszkadza mi także momentami zbytnia cukierkowatość i opieszałość historii - czego też nie lubię oglądać.
Z jednej strony zauważyłem te i inne słabe strony filmu, ale z drugiej - w ogóle mnie to nie raziło. Przykrył to mój ból przepony i wszystkich mięśni brzucha, powstały na skutek niesamowitego śmiechu (wewnątrz mnie i na całej sali):
- łzy leciały ciurkiem, zęby wyczyszczone, zmarszczki z kurzu dobrze przetarte,
- Francuz (Boon) wymyślił - Polak (Forysiak) polubił!!!!!
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW