Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Cenzura na Nasza-Klasa.pl
dodano 14.11.2009
Cenzura na NK jest narastającym problemem, z którym muszą się mierzyć użytkownicy. Możliwe że za niedługo trudno będzie napisać cokolwiek, żeby administracja nie uznała tego za powód do blokady konta.
Jeśli administracja nie potrafi realizować, wspomnianej w regulaminie - najwyższej jakości świadczonych usług - może należałoby zmienić regulamin, na taki który pozwoliłby administracji realizować go w pełni ? Ponieważ obecne przepisy administracja zaniedbuje, z racji tego, że regulamin nie jest równo egzekwowany, o czym wspomniałem wcześniej. Dlatego też regulamin powinno się zmienić, by dostosować do możliwości egzekwowania. A jeśli zmiany te nie są możliwe, administracja powinna się bardziej starać realizować obecny regulamin, który zaniedbuje. W innym przypadku użytkownicy mogą mieć do nich uzasadnione pretensje.
Cenzura na NK jest narastającym problemem, z którym muszą się mierzyć użytkownicy. Możliwe że za niedługo trudno będzie napisać cokolwiek, żeby administracja nie uznała tego za powód do blokady konta. Zastanawiające jest jednak to, że nadgorliwa w nie których przypadkach administracja, potrafi totalnie ignorować inne przypadki, które odznaczają się takim samym stopniem łamania zasad regulaminu, co te na które tak nadgorliwie reagują. Czy to znak że są równi i równiejsi ?
Baza treści "niepożądanych" nie jest dostępna dla użytkowników. Tak więc użytkownik nie ma możliwości poznania wszystkich treści, które to administracja uznała za niepożądane. Może się jedynie domyślać, co to za treści, trafiając w myśl administracji bądź nie. Dlatego też nie ma obowiązku stosować się do czegoś, co nie zostało mu przedstawione. Zamiast karać takiego użytkownika, który to w świetle powyższej racji, nie ma obowiązku znać powodu nałożonej na jego konto blokady. Proponowałbym administracji inne rozwiązanie.
Baza treści niepożądanych mogłaby być dostępna dla użytkowników w formie takiej - że w momencie gdy użytkownik chcę dodać swój wpis, system przeszukałby go pod kontem niepożądanych treści, zatrzymując dodanie wpisu, w sytuacji gdy takie treści by znalazł. Dla ich uwidocznienia podkreślając je w sposób taki, a żeby użytkownik widząc te treści, sam mógł je usunąć. Dopiero po usunięciu zaznaczonych przez system treści, wpis zostałby poprawnie dodany - sądzę że to po części pozwoliłoby uniknąć obecnie występujących nieporozumień. Natomiast jeśli z jakiegoś powodu administracja nie może użytkownikom uwidocznić treści niepożądanych, niech nie myśli że użytkownik dane treści ma obowiązek znać.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW