Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Piłkarska niepodległość czyli polski futbol w Galicji
dodano 14.11.2009
Cracovia, Wisła i Pogoń Lwów znowu razem – tak jak wtedy, na kilka lat przed odrodzeniem Niepodległej, gdy powstawał niezależny polski futbol...
W młodych nadzieja
Turniej Niepodległości rozgrywano na boisku krakowskiej piłkarskiej Szkoły Mistrzostwa Sportowego, tej samej, która wychowała braci Brożków czy Kubę Błaszczykowskiego. Co ciekawe, szkoła ma dwóch patronów: Józefa Kałużę – legendarnego piłkarza Cracovii i Henryka Reymana – legendę Wisły Kraków. W szkole uczą się razem zawodnicy obu klubów, a także kilkunastu innych drużyn z regionu.
Organizator Turnieju, dyrektor szkoły Mirosław Gilarski ma widoczną słabość do historii, ale też wie jak ją wykorzystywać. Młodzież wydawała się mocno zaangażowana w turniej, a wolą sportowej walki chłopcy mogliby obdzielić wszystkie drużyny pierwszoligowe w Polsce i kilka ukraińskich. Gdy na boisku stoi po każdej stronie po jedenastu „walczaków”, jedyną sensowną rzeczą jaką można zrobić, to rzucić im piłkę. Mecze odbywały się przy kiepskiej pogodzie, ale zapał i waleczność zawodników hipnotyzowały kibiców.
Poziom rozgrywek był nadspodziewanie wysoki. Turniej pokazał, że na etapie juniorów rozwój piłkarzy przebiega całkiem nieźle, i jedynym czego naprawdę potrzebuje młody zawodnik jest to, by później ktoś czegoś w jego karierze nie zepsuł.
Rywalizację wygrała drużyna MŠK Žilina, drugi był GKS Katowice, a trzecia Cracovia. Wisła Kraków była dopiero piąta, za Karpatami Lwów. Za rok, w następnym turnieju, zapewne zagra po raz pierwszy drużyna lwowskiej Pogoni. Ja z kolei, stojąc tam w deszczu i oglądając mecze, przypomniałem sobie, że piłka nożna może być czynnikiem budującym naszą biało-czerwoną tożsamość, a nie tylko źródłem wstydu i frustracji.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW