Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Oil, Drugs no Rock&Roll
dodano 27.07.2008
"Rozwój każdego imperium handlowego związany był z poszukiwaniem i uzurpacją obcych surowców mineralnych i niemal każde z nich wykorzystywało narkotyki jako łatwy sposób finansowego wsparcia swojej zamorskiej działalności"
Zainteresowanie Stanów Zjednoczonych regionem Azji Południowo-Wschodniej tłumaczą zasoby ropy naftowej, odkryte w Morzu Południowochińskim. Powody obecności militarnej USA w tym regionie wyjaśniał amerykańskiej opinii publicznej Richard Nixon, twierdząc, że stanowi ona „tarczę” ochronną dla antykomunistycznych sił w Indonezji. Te „antykomunistyczne siły” to oczywiście bogate złoża ropy naftowej tego kraju. Politycy tacy jak Kennedy mówili o efekcie domina, który może sprawić, że, tracąc kontrolę w jednym państwie, Stany Zjednoczone mogą utracić ją wszędzie. Jednym z najbardziej aktywnych lobbystów, nawołujących za eskalacją militarną w tym regionie, był wówczas William Henderson, członek prowojennej organizacji American Friends of Vietnam i równocześnie doradca Socony Oil (przekształconego później w Mobil), głównego inwestora naftowego w Indonezji. Inwazja USA na Kambodżę i masakra tego kraju, rozpoczęta w 1969 r. bestialskim atakiem bombowców B-52, w operacji Menu, umożliwiły rozpoczęcie eksploracji naftowej i w konsekwencji zdobycie przez Union Oil of California (obecnie Unical) koncesji na eksploatację wszystkich lądowych i znacznej część morskich złóż ropy naftowej w tym kraju.
Taktyka polityczna była konsekwencją prostej logiki. Trudno byłoby wyobrazić sobie, że grabieniu bogactw mineralnych (czyli tzw. „uzyskiwanie koncesji”), znajdujących się na terenie obcych terytoriów państwowych, może towarzyszyć aprobata lokalnych społeczności. Mając to na względzie, polityka zagraniczna Stanów Zjednoczonych zmierzała zawsze do tworzenia i wspierania skorumpowanych ugrupowań politycznych, które byłyby w stanie tłumić protesty społeczne przy pomocy siły. Wątpliwym było również, aby ujawnienie takiej strategii politycznej mogło spotkać się z poparciem amerykańskich podatników. Dlatego polityka ta wymagała tajności i organizowania funduszy ze źródeł nielegalnych. Handel narkotykami okazywał się wszędzie rozwiązaniem idealnym. Zapewniał źródło dochodu skorumpowanym mafiom państwowym, od których oczekiwano ścisłej kooperacji z amerykańskim systemem korporacyjnej eksploatacji surowców przemysłowych. „Przez ostatnie 50 lat wspieraliśmy prawicowe rządy i budzi to moje zdziwienie... – wyznał kiedyś amerykański pisarz i dziennikarz William Shirer – bo nie rozumiem, co takiego tkwi w naturze Amerykanów, ...że niemal odruchowo, nawet gdy prezydentem jest liberał, wspieramy lub tolerujemy faszystowskie dyktatury”. Niezrozumienie polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych przez obywateli tego państwa było i jest podstawowym warunkiem jej sukcesów. Ponieważ mechanizm działania był skuteczny, stosowano go w sposób niemal schematyczny. Kolumbia nie stanowiła wyjątku.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW