Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Lewe zwolnienie lekarskie? Pestka
dodano 22.11.2009
W naszym pięknym kraju można załatwić wiele jeśli tylko wie się gdzie i do kogo się udać. Układy, układziki, powiązania, korupcja – mają się dobrze. Przekonałem się o tym osobiście będąc w ‘’potrzebie’’.
- Dziękuję panie doktorze. Co mam przekazać synowi w razie kontroli? – spytała moja matka.
- Jak przyjdzie do syna pismo z ZUS – wzywające na kontrolę, to niech do mnie zadzwoni. Powiem mu co ma mówić – zakończył lekarz.
W ten sposób miałem miesiąc z głowy, ale byłem przygotowany na ewentualną kontrolę.
ZUS sprawdza chorych, którzy są dłużej niż 31 dni w roku na zwolnieniach. Czyli ja przekroczę tą liczbę, bo brałem już kiedyś normalne zwolnienie. W razie czego mogłem liczyć na fachowe wsparcie znajomego lekarza.
"Panu jest potrzebny koniecznie miesiąc zwolnienia"
Dni leniwie upływały. Żadnego wezwania nie było. Skupiłem się na poszukiwaniu pracy.
Jednak bezowocnie. Trudny okres na znalezienie czegoś. Przygnębiająca jesienna atmosfera mogła naprawdę doprowadzić do jakiejś depresji. Dlatego czasami łykałem sobie przepisane proszki. Przyjemnie otumaniały. Pozwalały się odprężyć na jakiś czas. Tylko co dalej?
Przydałby się kolejny miesiąc zwolnienia. Jak to załatwić? Miałem skierowanie do specjalisty. Do lekarza psychiatry. Kolega powiedział mi o takim jednym w Warszawie, który mógłby jakoś pomóc i że wystarczy tylko gadać. ‘’Płacisz za wizytę i pieprzysz, że masz myśli samobójcze i takie tam banialuki” – instruował mnie.
Czyli trzeba będzie odstawić mały teatrzyk. Czy psychiatra da się wyprowadzić w pole? Niebawem miałem to sprawdzić. Umówiłem się na wizytę. Koszt 80 zł. Ułożyłem sobie w głowie plan działania i udałem się do tej lecznicy.
Postanowiłem się wczuć w sytuację. Wtopić w ten klimat. Pomogli mi w tym pozostali pacjenci czekający w korytarzu na swoją kolej. W gruncie rzeczy to przykra sprawa. Widać, ze byli tam naprawdę chorzy ludzie. Przygnębiający widok. Szczególnie szkoda mi było pewnej staruszki, która niespokojnie chodziła i szukała swojego wyimaginowanego worka z ziemniakami. Swoją opiekunkę nazywała ‘’szatanem’’, ‘’diablicą’’ i ciągle powtarzała ‘’Gdzie są moje ziemniaki?’’.
Z kolei jeden mężczyzna bujał się na krześle, trzymając głowę w rękach i kwiląc pod nosem. Młoda dziewczyna siedziała i patrzyła się w jeden punkt pustymi oczyma. Było mi ich żal i miałem wyrzuty sumienia, że to wszystko robię. Ale podjąłem już decyzję. Przyjąłem swoją maskę znerwicowanego, młodego chłopaka. Chodziłem w tę i z powrotem, gestykulując agresywnie i patrząc na innych niespokojnie. ‘’Ile można czekać w tej kolejce? No ile?’’ – pytałem sam siebie. Kiedy zbliżała się moja kolej byłem naprawdę podenerwowany i serce biło mi szybciej. Stres był w tej chwili sprzymierzeńcem. Byłem trochę niepewny, czy lekarz da się nabrać.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
KOMENTARZE
| Ty opisałeś a nastepny będzie już ścigany przez Ziobrowatego! :-)
Czyś ty zgłupiał chłopi?! Nie pisze się o tym wprost choć wszyscy normalni wiedzą że tak jest od zawsze! Kiedy zamykają fabryki ludzie też lataja po lekarzach aby przeżyć chociaż z ... chorobowego! Potem wielu kombinuje jakby tu rentę załatwić. Też się da! Ale trzeba mieć kumpla po medycynie który podpowie jakie choroby nie dają się łatwo diagnozować. Koniecznie trzeba jednak na blachę wykuć i porządnie symulować objawy. Potem, wiadomo - pół roku trzeba twardo trzymać się scenariusza oraz przejsc wszystkie paskudne badania i upokorzenia. Tak żyje pół Polski dzisiaj bo nasze "kochane" Państwo ze swej pazerności łupi z obywatela ile się da! Ludzie naprawdę robiliby małe biznesy ale po co skoro na dzień dobry złoi cie ZUS i SKARBOWY! Lepiej i spokojniej się przezyje chorując albo robiąc cokolwiek na czarno. A emerytura? Nie przejmuj się - współcześni zestresowani ludzie i tak jej niedożywają a pół pensji muszą co miesiąc na nią odkładać cha cha cha cha cha cha :-D
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW