Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Wall.E - komedia romatyczna czy bajka?
dodano 29.07.2008
Co się stanie, jeżeli ludzie opuszczą kiedyś Ziemię i pozostanie na niej jedynie mały robot?
Nie będę się bardziej rozpisywał, bo i tak zdradziłem zbyt wiele szczegółów fabuły. Powtórzę tylko to, o czym wspomniałem na początku - niewiele rzeczy poszło zgodne z planem. Moim zdaniem przedstawiono tam bardzo ciekawą wizję przyszłości oraz rozwoju ludzi. Jest to dość trafna ironia wycelowana w kierunku osób spędzających cały dzień przed telewizorem lub komputerem. Z drugiej jednak strony po raz kolejny okazało się, że w obliczu zagrożenia ludzkość potrafi jednak zmobilizować się i przerwać swoją nudną egzystencję, do której przywykli.
W pewnym momencie nasunęły mi się skojarzenia do pewnej gry, którą bardzo lubię, a która jest mało znana. Mianowicie chodzi mi o "Scrapland". Nie napiszę czemu, ponieważ zdradziłbym zbyt wiele elementów fabuły filmu oraz gry, lecz podobieństw było kilka, między innymi w zabawnych momentach. Zwłaszcza szalone roboty, które wyrwały się spod kontroli, były dość śmieszne.
Summa summarum wyszło na to, że ze zwykłej bajki zrobiła się komedia romantyczna z bardzo zabawnymi momentami. Jeśli macie młodsze rodzeństwo/potomstwo, to warto wybrać się z nimi do kina. Dobra zabawa gwarantowana. Natomiast jeśli nie macie, to możecie dziwnie wyglądać na seansie wśród młodszej gawiedzi, lecz mimo to moim zdaniem warto się wybrać. W skali od 1 do 10 daję solidne 8.5, a może nawet i 9, ponieważ polski dubbing stał na wysokim poziomie i było przyjemnie posłuchać robotów gadających w rodzimym języku.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW