Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Blaszane budynki podczas trzęsienia ziemi
dodano 23.01.2010
Żeromski wymyślił szklane domy, pora na domy ze stali!
Nie byłoby przymusu w stosowaniu omawianego systemu, zwłaszcza że istnieją - i z pewnością powstaną - inne sposoby zwiększania bezpieczeństwa mieszkańców w rejonach sejsmicznych.
W ostatniej tragedii runęły tysiące domów, w tym budynki rządowe, wojska (sił ONZ), szpitale. Gdyby były wykonane z blach i usztywnień stalowych, to co najwyżej by się zatrzęsły i nieco przemieściły; może nawet przekrzywiły. Z pewnością by nie runęły! O ruinach nie byłoby wcale mowy, wszak one kojarzą się wyłącznie z gruzowiskiem powstałym po zniszczeniu budowli betonowych i murowanych. Osoby przebywające w blaszanych budynkach mogłyby odnieść lżejsze rany, ale z pewnością by nie ginęły na tak masową skalę!
Należałoby sprawdzić, czy w obszarze dotkniętym katastrofą byli mieszkańcy, którzy użytkowali metalowe budynki (np. typu kontenerowego) i ocenić słuszność tezy stawianej w artykule, że mieszkania w budownictwie stalowym są znacznie bezpieczniejsze, niż w tradycyjne.
Wyraz "blaszany" zrobił karierę po wydaniu książki "Blaszany bębenek" oraz po zrealizowaniu filmu pod tym tytułem. Czy jest szansa na to, że blaszane domy pozwolą ocalić tysiące istnień ludzkich? Może nazwisko pisarza (Grass) będzie się kojarzyć nie tylko z trawnikami czasu zniszczeń, ale przede wszystkim z soczystą zielenią wokół domów zbudowanych z blachy, które ocaleją nawet po największym trzęsieniu ziemi.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW