Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Patriotyzm a Nacjonalizm
dodano 10.02.2010
Niedawno jeden z Internautów podrzucił mi intelektualną zagwozdkę. Oznajmił, iż jest polskim patriotą, ale brzydzi się nacjonalizmem, gdyż jest internacjonalistą.
Też kiedyś rozważałem akademicko ideę pojednania ludzi i stworzenia raju na Ziemi. Zastanawiałem się nad nową społeczną inżynierią z jej nowa socjotechniką zjednoczenia ludzi pod jednym sztandarem. Zamenhof, polski Żyd, wykombinował nawet sztuczny język do tego celu, Esperanto, by ludzie nie musieli się kłócić, który język narodowy wybrać do używania przez wszystkich na naszej planecie.
Zwalczając nacjonalizmy, porządek państw etniczno-narodowych i narodowe języki oraz ich systemy religijne doszlibyśmy w końcu do stanu tabula rasa (niezapisanej tablicy). Na tę czystą tablicę - masę ludzką świata z “wypranymi mózgami”, wpisywalibyśmy nowe wzory, nowej globalnej kultury, z nowym światowym językiem Esperanto i z nowym globalnym uniwersalistycznym systemem wartości (zapewne opartym na dekalogu lub Eugenice – to kwestia na osobny artykuł). Wielu z nas odniosłoby wrażenie, że zlikwidowałem w ten sposób podziały i usunąłem źródła konfliktów między ludźmi. Niestety nie jest to prawda, tak tylko można zbudować nierealistyczną utopię.
Zlikwidowalibyśmy w ten sposób tylko wrogów zewnętrznych, pojawiłyby się natychmiast rozwarstwienia wewnątrz tego superpaństwa z dominującą elitą na czele. Naiwnością jest przypuszczać, że ta elita byłaby humanitarna, sprawiedliwie rządziła i nigdy się nie zdegenerowała. Poddani tej elity zaś, byliby uwięzieni jak w słynnym więzieniu na wyspie Alcatraz. Do nikąd nie będzie można uciec, gdy ta piękna utopia okaże się w praktyce horrorem. Żadnej innej władzy politycznej nie można będzie poprosić o pomoc, o azyl. Emigracja fizycznie będzie niemożliwa.
Człowiek jest częścią świata zwierząt, stworzyła go matka natura na drodze mechanizmów ewolucji i zachowanie jego podlega prawom natury. Podstawowe prawo natury brzmi: silniejszy i przebieglejszy stoi na szczycie łańcucha pokarmowego i jest "królem dżungli". Dowody na tę tezę znajdziecie Państwo dogłębnie studiując historię ludzkości i obserwując prawa rządzące całą przyrodą. Pokój między ludźmi jedynie jest możliwy w układzie niejednorodnym równoważących się sił. Zatem każdy globalizm, łącznie z alterglobalizmem mojego adwersarza prowadzi ludzkość do gorszego świata, do tragedii.
Mój adwersarz służy niechcący światowym "onym" za pożytecznego idiotę. To o czym on pisze, o napuszczaniu jednych narodów na drugie, płeć na płeć, to była ich stara taktyka (b. skuteczna zresztą) w XX wieku. Na wiek XXI oni mają nowszą, bardziej wysublimowaną strategię do obcych, to jest właśnie globalizm pod ich przewodnictwem i na ich warunkach. Jak się poczyta ich historię to się zrozumie ich specyfikę, która pcha ich w kierunku socjopatii. Oni kontrolują dziś globalne media, świat nauki i pop kulturę, mój adwersarz jest tego produktem.
Ich cel to osłabić więzi narodowe, zniszczyć rodzinę i świadomość etniczno-narodową oraz osłabić pozycję mężczyzny w społeczeństwach. Zniszczyć poczucie tożsamości.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW