Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Jak sytuacja kryzysowa może ocalić Twoją reputację
dodano 06.03.2010
Ogłoś kryzys i w ten sposób uratuj wizerunek swojej firmy. Taką politykę zarządzania zdają się ostatnio podejmować największe japońskie koncerny motoryzacyjne. Czyżby końcówka lutego sprzyjała wykrywaniu wad w autach?
2. Bądź szybki i klarowny
Im szybciej poinformujemy opinię publiczną o zaistniałej sytuacji tym lepiej. Unikniemy w ten sposób niepotrzebnych niejasności i spekulacji ze strony dziennikarzy.
3. Ustal grupy docelowe
Informacje o wydarzeniu należy rozesłać także do interesariuszy firmy. Będą to wszystkie osoby na które ma wpływ zaistniała sytuacja kryzysowa. Warto poinformować klientów firmy, odbiorców hurtowych, dostawców, czy też organizacje branżowe.
4. Mea culpa – czyli jak i przed kim przyznać się do winy?
Pierwszą zasadą w kontaktach z mediami jest prawdomówność i transparentność. Oczywiście podawać należy jedynie informacje sprawdzone. Dobrą praktyką jest otwarcie darmowej infolinii dla wszystkich, którzy są zainteresowani sprawą. Jest to ważne, ponieważ zapobiega niepotrzebnym domysłom i spekulacjom.
5. Ostatnia faza kryzysu – kiedy można odetchnąć?
Po najgorętszym okresie, nadchodzi co prawda chwila rozluźnienia, jednak nie oznacza to zakończenia działań antykryzysowych. Trzeba wyciągnąć wnioski na przyszłość. Analiza całej sytuacji kryzysowej od początku do końca pozwoli na wskazanie dobrych i złych praktyk oraz aktualizację schematów działania. Koniecznie trzeba też pamiętać o rekompensacie finansowej lub moralnej wszystkim na których kryzys miał negatywny wpływ. Do tej grupy z pewnością można zaliczyć klientów, odbiorców hurtowych czy też pracowników.
Wiele przykładów świadczy o tym, że sytuacja kryzysowa niekoniecznie musi odcisnąć piętno na wizerunku firmy. Dobre zarządzanie komunikacją w czasie kryzysu może pozytywnie wpłynąć na opinię publiczną. Firma ma szansę na ukazanie swojej ludzkiej twarzy, troski o klientów i pochwalenie się dobrą organizacją działań. Czy tak będzie w przypadku Toyoty? Po tym, jak ujawniono, że niektóre egzemplarze aut mogą mieć wadliwy układ hamulcowy, firma bardzo szybko zareagowała na zgłaszane problemy. Zaoferowała wsparcie techniczne, przegląd aut oraz zarządziła wstrzymanie produkcji, do czasu wyjaśnienia sprawy. Niestety działania te nie były wsparte przemyślaną strategią komunikacyjną. Zamiast od początku jasno przedstawić cały problem i podać jego skalę, prezesi firmy zastosowali strategię „kapiącego kranu”. Dawkowanie wiadomości sugerowało, że firma ma coś do ukrycia i liczy na to, że pewne informacje nigdy nie zostaną wykryte. O negatywnym odbiorze działań koncernu świadczyć może choćby fakt, że styczniowa sprzedaż aut Toyoty spadła w skali światowej aż o 16%.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW