Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Polska szkoła szuka Kołłątaja!
dodano 15.03.2010
Codziennie rano, gdy otwieram oczy, rozważam słowa Marka Aureliusza o powołaniu do trudu człowieka. Później moja utopijna wizja zostaje zmącona myślą o szkole. Tak, o tej, która rzekomo uczy i wychowuje. Prawda jest jednak okrutna!
- Naprawdę??
- Ależ oczywiście! – odpowiedział.
- Poważnie?
- No tak.
- A z jakiej okazji?
- Urodzin.
- A czyich?
- Moich.
- Naprawdę???
- Tak.
- Poczekaj, sprawdzę to w dzienniku.
….
Faktem jest, że kobieta nie grzeszyła mądrością. Ale to nie jest jedyny taki przypadek, z jakim miałam do czynienia. Wymieniać można długo. Wniosek jest jeden: jeżeli ktoś taki, ma zajmować się krzewieniem edukacji to się wszystkiego odechciewa. Uważam, że aby podnieść poziom kształcenia, nauczyciele powinni co jakiś czas (np. 7 lat) zdawać egzaminy potwierdzające ich predyspozycje.
Ministrze Oświaty! Czy nie uważa Pan, że za dużo jest liceów? Nie potrzebujemy już ludzi z wykształceniem zawodowym i technicznym?! Nikt sobie nie zdaje sprawy z faktu, że przez to „cudowne namnożenie się” liceów, matura w gruncie rzeczy już o niczym nie świadczy. Kiedyś … absolwent trzymający w ręku świadectwo dojrzałości miał wyrobioną opinię i wiedział, czego chce. Teraz … cóż. Utworzenie placówek, zwanych Gimbsuami, tudzież gimnazjami, było jednym z licznych błędów naszego kochanego ministerstwa. Wszyscy nad tym ubolewamy.
Matura – to pojęcie szerokie. Wielokrotne reformy doprowadziły do tego, że muszę zdawać 4 egzaminy z języka obcego. Inteligentnie! Dwa na poziomie podstawowym, z rozszerzonym jest tak samo. Mówi się, że wprowadzenie matury obowiązkowej z matematyki to był błąd. Ależ to nieprawda. Języka polskiego i matematyki uczymy się od najmłodszych lat. Skoro matematycy zdają na maturze polski, dlaczego więc humaniści nie mogą wypić się z kilku zadań na poziomie gimnazjum (ach! Zapomniałam! Dochodzą jeszcze do tego logarytmy i rachunek prawdopodobieństwa). Nie zapominajmy, że pierwsi filozofowie to byli genialni matematycy! Zatem, nasi współcześni humaniści (którzy w wielu przypadkach są nimi z przypadku, bowiem nie dostali się na żaden inny profil) mogą podążać drogą starożytnych przodków, udowadniając tylko w ten sposób, że są godni tytułować się „humanistami”. Oczywiście, nie dotyczy to wszystkich, ale znam wiele osób, potwierdzających tego rodzaju rozumowanie.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW